Rzecznik Kremla: Rosja nie jest zamieszana w cyberatak na instytucje w USA

Sekretarz stanu Mike Pompeo oznajmił w piątek, że to Rosja stoi za zmasowanym atakiem. Także dziennik The New York Times podał, iż amerykańskie służby wywiadowcze poinformowały Kongres, że ich zdaniem atak został przeprowadzony przez rosyjską Służbę Wywiadu Zagranicznego.

Dmitrij Pieskow podkreślił, że oskarżenia wobec Rosji są „gołosłowne”.

– Rosja nie ma związku z takimi atakami i w szczególności z tym atakiem. Mówimy o tym oficjalnie i kategorycznie – powiedział rzecznik.

Jego zdaniem, takie oskarżenia są “ciągiem ślepej rusofobii, która pojawia się przy jakichkolwiek incydentach”.

Zełenski liczy na pomoc Waszyngtonu w zakończeniu wojny w Donbasie

Rzecznik Kremla skomentował także sankcje wobec budowanego przez rosyjski Gazprom gazociągu Nord Stream 2. Jego zdaniem, są jednym z elementów wojny hybrydowej. Pieskow podkreślił, że Rosja podąża drogą finalizowania tego projektu.

Rzecznik skomentował w ten sposób słowa jednego z przedstawicieli rosyjskiego wielkiego biznesu Olega Deripaski, który oznajmił, że sankcje są „narzędziem wojny hybrydowej”. Zdaniem Pieskowa sankcje rzeczywiście są wykorzystywane w ten sposób przez Stany Zjednoczone.

– Na przykład sankcje wobec Nord Stream 2. Jest to czystej wody wojna hybrydowa, która toczy się tak jak wojna i której towarzyszy nieuczciwa konkurencja – mówił rzecznik Kremla.

Deripaska porównał stosowanie sankcji z bombardowaniem domów i atakowaniem granic państwa. Biznesmen zaproponował także, by działania prowadzące do nakładania sankcji na Rosję traktować tak, jak zdradę stanu. Pieskow powiedział, że w tej sprawie Kreml nie zajął stanowiska. Zaznaczył, że inicjatywa ustawodawcza należy do parlamentarzystów i do prezydenta Rosji.

Nord Stream 2: Rosyjski statek znów układa rury

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości