Rosyjsko-białoruską granicę będą patrolować kozacy


Pierwsze ochotnicze oddziały straży granicznej mają pojawić się w obwodzie smoleńskim.

Według strony internetowej obrońców praw człowieka z Mohylewa MSPRING.ONLINE zapowiedzi powołania kozackich oddziałów ochrony granicy to reakcja na nowe przepisy przewidujące, że obcokrajowcy będą mogli wjechać na Białoruś bez wizy na okres 30 dni. Rosjanie boją się, że będą oni mogli swobodnie wjeżdżać do Rosji bez jakiejkolwiek kontroli. Uważają też, że od strony Białorusi wpływa na ich terytorium ogromna rzeka przemytu.

Formalnie między Białorusią i Rosją od 1995 r. nie ma kontroli granicznych. W lutym 2018 r. po wprowadzeniu ruchu bezwizowego na Białorusi Rosjanie odtworzyli strefę przygraniczną i nie pozwalają przekraczać rosyjskiej granicy osobom z krajów trzecich jadących tranzytem przez Białoruś. Zawracają podróżnych do najbliższych punktów granicznych na Łotwie i Ukrainie.

Czytajcie więcej:

Siergiej Ruskich, urzędnik rejonu chisławickiego, gdzie powstaną pierwsze ochotnicze drużyny w rozmowie z portalem Naviny.by, nie tłumaczy przyczyn ich powstawania.

– Jest strefa przygraniczna i dlatego powstają drużyny – powiedział.

Według jego relacji ochotnicze oddziały pograniczne powstają przy współdziałaniu ze Służbą Graniczną.

– To struktura FSB i oni sprawują kontrolę – dodał.

Zdaniem homelskiego aktywisty Ruchu „O wolność” Uładzimira Kaciury decyzja Rosjan to jest następstwem rozmaitych konfliktów, które narosły pomiędzy krajami.

Czytajcie więcej:

Tymczasem mieszkańcy rosyjskiej strefy przygranicznej są zdziwieni zapowiedziami pojawienia się kozackich oddziałów pogranicznych.

– Tu nikt nie chodzi, nic nikomu nie jest potrzebne. Tu ludzie tylko chodzą grzyby zbierać – mówi Siergiej Magonow z przygranicznej wsi Janowo.

Inni mieszkańcy nazywają pomysł głupotą:

– Żyjemy spokojnie – nas strzeże pies – śmieje jedna z mieszkanek.

Organizacje kozackie na terenie Rosji to nacjonalistyczne ugrupowania będące pod kontrolą władz. Oprócz prowadzenia wychowania patriotycznego i wykonywania zadań porządkowych, są używane do rozbijania mitingów opozycji.

MI, jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze