Rosyjskie służby wzięły się za socjologów


Miał jedną noc, by pożegnać się z poprzednim życiem i uciec z Rosji do Irlandii. Jeden z głównych pracowników petersburskiego Centrum Niezależnych Badań Socjologicznych zbiegł przed prześladowaniem ze strony FSB.

Jewgienij Sztonr został czwartym współpracownikiem organizacji, którego próbowali zwerbować agenci FSB. O naciskach na niezależnych socjologów w północnej stolicy Rosji opowiada nasz korespondent z Petersburga Roman Pierł.

Jewgienij Sztorn w ostatnich latach pracował w Centrum Niezależnych Badań Socjologicznych (CNSI). Organizacja została uznana za „zagranicznego agenta”. Jej działalnością służby specjalne zainteresowane są od dawna. Dyrektor Centrum Wiktor Woronkow komentuje: do niego przychodzili już funkcjonariusze z rozkazem werbunku.

– Nie wykluczam, że ktoś jest zwerbowany. W każdym razie, sądząc po różnych rozmowach tych, których próbowano zwerbować, ten urząd wie zbyt wiele o naszym instytucie. Powiedział tym, że wiedza ta jest dla nas szkodliwa – mówi dyrektor CNSI Wiktor Woronkow.

Nie można się poddawać szantażowi służb, jest przekonany Woronkow. Zwykłemu obywatelowi raczej nie mogą poważnie zaszkodzić. Jednak sytuacja Jewgienija Sztorna jest inna. On nie ma rosyjskiego obywatelstwa, ani w ogóle żadnego. Odmówiono mu wydania rosyjskiego paszportu z przyczyn formalnych.

– Złożono mu taką propozycję – albo dostajesz paszport i pracujesz z nami, albo cię deportujemy – opowiada Woronkow.

Sam Ewgienij Sztorn komentuje:

– Kilka osób mówiło mi – musisz wiać, musisz zwiewać. Ale ja już do tego stopnia przez te lata przywykłem do tego, że nie mogę opuścić kraju, że nie wiedziałem za bardzo, jak zwiać?

Opuszczenie Rosji bez paszportu to niełatwe zadanie. Myślał o ucieczce na Białoruś, Litwę, do Francji lub Niemiec. Jedynym wyjściem okazał się wyjazd do Irlandii przez Mołdawię. O ucieczce wiedziało tylko kilka osób. Nawet bliscy przyjaciele Jewgienija dowiedzieli się o tym z Sieci.

– Głównym przesłaniem tej wiadomości, postu na Facebooku, kilku postów w ciągu tych dni, było ostrzeżenie współpracowników organizacji pozarządowych, które uznano za zagranicznych agentów, że z nimi też mogą tak postąpić. Że służby szukają wszelkich czułych punktów, by trzymać ludzi w szachu – uważa aktywista społeczności LGBT Dmitrij Musołun.

Jewgienija czeka trudny okres – jeszcze długo będzie musiał udowadniać irlandzkim władzom, że ma prawo tam zostać. Skomplikowała się też przyszłość jego organizacji – Sztorn był jednym z najaktywniejszych pracowników Centrum Niezależnych Badań Socjologicznych. Jego ucieczka z pewnością stanie się powodem do wywierania presji na organizację.

– To, co się teraz odbywa, to jakiś bezsens. To bezsens, rozumiecie, oni są najwspanialszymi ludźmi. Wszystkie organizacje nazwane „zagranicznymi agentami” tworzą najwspanialsi ludzie. I są niszczeni. Przez cały czas starają się nas zlikwidować. W jakiś sposób zniszczyć. To będzie jeszcze jeden powód dla nacisków. Ale mimo wszystko nie planujemy się poddawać. Kto się będzie narażać władzy? Kto wtedy będzie z nią walczyć? – mówi Jewgienij Sztorn.

Zobacz także:

Roman Pierł, PJ, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze