Rosyjskie media: Białoruś mogła być krajem przerzutowym bojowników z Rosji

Rosjanie należący do tzw. prywatnych firm wojskowych mogli traktować Białoruś jako kraj przerzutowy, z którego wyjeżdżali do innych rejonów świata, np. Afryki, a służby białoruskie o tym wiedziały – podają niezależne rosyjskie portale internetowe.

Taką opinię, rozpowszechnianą przez kanał informacyjny WarGonzo na komunikatorze Telegram, przekazał niezależny portal Meduza.https://belsat.eu/pl/news/zatrzymani-na-bialorusi-najemnicy-to-czlonkowie-rosyjskiej-grupy-wagnera/

Również rosyjski pisarz Zachar Prilepin, związany z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, powiedział portalowi Ura.ru, że najemnicy właśnie z Białorusi wyjeżdżali do innych państw.

Prilepin, który niegdyś przyłączył się do oddziału separatystów, rozpoznał wśród zatrzymanych na Białorusi swoich dawnych towarzyszy. „Są tam dwaj-trzej bojownicy z mojego batalionu” – oświadczył.

Członkowie grupy Wagnera w Syrii fot. SBU

Portal Otwarte Media (Open Media) zauważa, że część zatrzymanych pod Mińskiem Rosjan znajduje się w ukraińskiej bazie danych o nazwie Myrotworec (Rozjemca), zawierającej dane separatystów i ich popleczników. Tę grupę portal zidentyfikował jako obywateli Rosji pochodzących z obwodu astrachańskiego.

To nie odpowiada rzeczywistości! Rosyjscy deputowani o zatrzymaniu rosyjskich bojowników

Radio Svaboda podało, że wojskowi mogli jechać do Sudanu, gdzie grupa Wagnera operuje po stronie sudańskiego prezydenta Omara al-Baszira. Świadczyłyby o tym sudański banknot i karta telefoniczna, która mignęła w materiale pokazanym w białoruskiej TV poświęconej zatrzymaniom.

Bojownicy z Grupy Wagnera mogli być przysłani z Moskwy w celu przeprowadzenia prowokacji lub wykorzystania Białorusi jako punktu przerzutowego do innych miejsc – ocenił w środę białoruski analityk Arciom Szrajbman.

– Wygląda na to, że wagnerowcy są prawdziwi, a to oznacza, że są dwa realistyczne warianty – zostali tu przysłani w celu urządzenia prowokacji lub jechali dokądś przez Białoruś, nie spodziewając się pułapki – napisał analityk na swoim profilu w sieci Telegram.

Jego zdaniem jeśli potwierdzi się któryś z tych wariantów, to może to być najpoważniejszy cios w relacje Mińska i Moskwy w ostatnich latach.

– Jeśli był to realny plan prowokacji, to wściekły będzie Mińsk, gdyż jest to bliskie wypowiedzeniu wojny. W drugim przypadku – jeśli jest to zatrzymanie będących pod ręką Rosjan wbrew porozumieniom o ich tranzycie – ewidentnie zdenerwuje się Moskwa – ocenił ekspert.

Państwowa białoruska agencja BiełTA podała w środę, że bojownicy prywatnej firmy wojskowej, obywatele Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi w tym kraju 9 sierpnia. Struktury siłowe zatrzymały Rosjan w nocy z wtorku na środę; grupę 32 osób zatrzymano pod Mińskiem. Dane osób z tej grupy zostały opublikowane.

Łukaszenka zwołał pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa

jb/ belsat.eu wg PAP, svaboda.org

Wiadomości