Rosyjski youtuber wygnał dziewczynę na dwór, gdzie zamarzła. Nie przerwał streamu

Drastyczne zdarzenie miało miejsce podczas relacji na żywo.

Mieszkający pod Moskwą Stanisław Reszetnikow, znany jako Stas Reefly, podczas prowadzenia internetowej transmisji, wyrzucił swoją ubraną jedynie w bieliznę dziewczynę na ulicę, gdzie ta zamarzła na śmierć. Dziewczyna stała pod drzwiami kilka godzin i prosiła go o wpuszczenie, jednak bezskutecznie. Gdy zamilkła, Reszetnikow otworzył drzwi i nieprzytomną położył na kanapie. Potem jednak nie wyłączył kamery i dalej prowadził stream, aż do przyjazdu policji i karetki pogotowia. Para przedtem spożywała alkohol i sprzeczała się na wizji.

Jak wytłumaczył podczas przesłuchania, powodem wyganiania dziewczyny na mróz był fakt, że „śmierdziała” z powodu choroby jelit.

Podejrzany o zamordowanie 26 emerytek. Zatrzymano „nadwołżańskiego maniaka”

Jak pisze informacyjny kanał Telegramu Baza, zmarła miała na imię Walentyna, przyjechała do Moskwy z Krasnodaru. Miała około 30 lat. Jej związek z Reszetnikowem trwał około roku. Bloger już wcześniej obrażał ją publicznie podczas swoich relacji na żywo. Dziewczyna wcześniej też twierdziła podczas jednych rozmów na żywo że jest w ciąży.

To kolejny w ciągu ostatnich miesięcy przypadek brutalizowania się rosyjskich streamów. W drugiej połowie października rosyjski wideobloger Andriej Burim, znany jako Mellstroy, pobił na żywo uczestniczkę swojej imprezy. Mellstroy prowadził swoje relacje z luksusowego apartamentu w nowej dzielnicy Moskwa City i lubił chwalić się drogimi ubraniami, gadżetami i samochodami oraz występować w otoczeniu młodych modelek i instagramerek.

Moskwa: trzy osoby zginęły na przyjęciu przez suchy lód wrzucony do basenu WIDEO

jb/ belsat.eu wg Baza iz.ru

Wiadomości