Rosyjski dziennikarz oskarżony o zdradę zostaje w areszcie. Wciąż nie wiadomo za co

Iwan Safronow, który w przeszłości pisał dla najważniejszych rosyjskich dzienników – Kommiersanta i Wiedomosti, zatrzymany w lipcu pod zarzutem zdrady stanu, pozostanie w areszcie do 7 marca 2021 roku – zdecydował sąd w Moskwie.

Sąd przychylił się w tej sprawie do wniosku śledczych, mimo że za Safronowa publicznie poręczyło blisko 400 osób, w tym szefowie głównych mediów niezależnych i znani działacze społeczni.

Sąd nie zgodził się także na obecność prasy podczas posiedzenia, na którym rozpatrywał wniosek śledczych o przedłużenie aresztu.

Adwokat Safronowa Iwan Pawłow, pytany o samopoczucie swego klienta, odpowiedział pytaniem: „jak może czuć się człowiek oskarżany o popełnienie wyjątkowo poważnego przestępstwa, który jest niewinny?”

Obrońca powiedział także, że Safronow „nie rozumie, o co jest oskarżony”. Śledczy – według adwokata – nie przedstawiają oskarżonemu dowodów jego winy. Nie przedstawili również nic nowego na poniedziałkowej rozprawie.

Safronow od pięciu miesięcy przebywa w areszcie śledczym więzienia Lefortowo w Moskwie, gdzie przetrzymywane są osoby oskarżone o zdradę stanu i szpiegostwo. Były dziennikarz Kommiersanta nie przyznaje się do winy.

Rosyjscy dziennikarze bronią kolegi. FSB: Safronow szpiegował dla NATO

Władze zapewniają, że oskarżenia wobec Safronowa nie są związane z jego pracą dziennikarską. W czasie zatrzymania nie pracował on już w mediach, a był doradcą szefa rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos, Dmitrija Rogozina. Szef Roskosmosu w październiku wyraził przekonanie, że jego współpracownik jest niewinny i zapewnił, że przed zatrudnieniem w państwowej agencji kosmicznej dziennikarz był starannie sprawdzany.

Śledczy twierdzą, że Safronow w 2017 roku przekazał tajne informacje osobie związanej z czeskimi służbami specjalnymi, po czym w posiadanie tych danych weszły potem służby amerykańskie. Za zdradę stanu grozi w Rosji kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Safronow jako dziennikarz zajmował się tematyką obronności i przemysłu zbrojeniowego. Przez ponad 10 lat był cenionym autorem czołowych dzienników – Kommiersanta i Wiedomosti. Był także akredytowany jako reporter na Kremlu.

We współczesnej Rosji jest to zaledwie drugi przypadek oskarżenia dziennikarza o zdradę stanu. Najczęściej takie zarzuty dotyczą funkcjonariuszy resortów siłowych; stanowią oni połowę osób skazanych za zdradę stanu. W ostatnich latach często tego rodzaju oskarżenia wysuwane są coraz częściej wobec naukowców, w tym pracujących w instytucjach mających kontakty z przemysłem obronnym Rosji.

jb/ belsat.eu wg PAP

Zdj. Zdj. EVGENIA NOVOZHENINA / Reuters / Forum

Wiadomości