Rosyjscy ministrowie przylecieli do Armenii rozmawiać o Górskim Karabachu

Armenia liczy na pogłębienie współpracy z Rosją w sferze bezpieczeństwa – powiedział premier Armenii podczas spotkania z ministrem obrony Rosji. Delegacja rosyjska, w składzie której są m.in. wicepremier, szefowie dyplomacji i obrony przebywa dziś w Erywaniu.

– Armenia w czasie wojny [o Górski Karabach] cały czas odczuwała wsparcie Rosji, jej prezydenta, premiera i ministra obrony – powiedział Nikol Paszynian cytowany przez rosyjskie media.

Armeński premier dodał, że liczy na dalsze pogłębienie dwustronnej współpracy w sferze bezpieczeństwa i techniczno-wojskowej.

Rosyjski minister sprawa zagraicznych Siergiej Ławrow podczas rozmowy z premierem Armenii Nikolem Paszynianem. Erywań, 21.11.2020 r. Zdjęcie: twitter.com/mfa_russia

Dziś w Erywaniu przebywa delegacja rosyjskiego rządu, w składzie której są m.in. wicepremier Aleksiej Owierczuk, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, minister obrony Siergiej Szojgu, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Jewgienij Ziniczew, a także szef resortu zdrowia Michaił Muraszko i dyrektorka Państwowego Urzędu Sanitarnego (Rospotriebnadzoru), Anna Popowa.

Rozmowy dotyczą przede wszystkim sytuacji w Górskim Karabachu i podpisanego 10 listopada rozejmu po sześciotygodniowych walkach o ten separatystyczny region. Rosja wystąpiła w nim jako gwarant i skierowała do Karabachu swoje siły pokojowe na okres pięciu lat.

Rosjanie mają też wysłać przedstawicieli swojego rządu do Azerbejdżanu, który jest drugą stroną trwającego na Kaukazie Południowym Konfliktu. Podobnie jak w Armenii, delegacja ma rozmawiać o realizacji rozejmu, w tym o kwestiach humanitarnych.

Pod koniec września po ataku Azerbejdżanu doszło do eskalacji sytuacji w regionie nieuznawanego międzynarodowo Górskiego Karabachu, ormiańskiej enklawy na terytoriach de iure będących częścią Azerbejdżanu.

Azerbejdżan przejął region Agdam w Górskim Karabachu

Sześciotygodniowe walki, w których znaczącą przewagę wykazały siły azerbejdżańskie zakończyły się rozejmem, który 10 listopada podpisali premier Armenii, prezydent Azerbejdżanu oraz – w charakterze gwaranta – prezydent Rosji Władimir Putin.

Na jego mocy Baku ma zachować zajęte dotąd terenu oraz część ziem (również de iure azerskich), które nie były częścią właściwej republiki karabaskiej, lecz były kontrolowane przez Ormian (mają one być przekazane do 25 listopada). Gwarantem przestrzegania rozejmu mają być rosyjskie siły pokojowe.

W Armenii podpisane przez Nikola Paszyniana porozumienie zostało uznane za zdradę interesów narodowych – trwają tam protesty z żadaniem dymisji premiera.

W konflikcie o Górski Karabach w latach 1991-1994 zginęło około 30 tys. ludzi.

W sobotę minister obrony Turcji po raz kolejny oświadczył, że kraj ten przygotowuje się do wysłania swojej misji pokojowej do Azerbejdżanu. Wcześniej Moskwa oświadczyła, że nie jest planowane rozmieszczenie tureckich żołnierzy w regionie Karabachu lub na terenach graniczących z nim.

Lekcje z Górskiego Karabachu dla Białorusi i Ukrainy

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości