Rosjanie nie wpuszczają białoruskiego nabiału


Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) podała w czwartek, że wprowadzi od 26 lutego czasowy zakaz sprowadzania z Białorusi części produktów mlecznych z powodu zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa tej żywności.

Zakaz obejmuje mleko i śmietanę sprowadzane w cysternach, serwatkę w takiej formie oraz serwatki skoncentrowane i w proszku. Restrykcjami objęto też koncentraty białka mleka, mleko i śmietanę w proszku oraz mleko zagęszczone.

Ograniczenia będą obowiązywać do czasu, gdy strona rosyjska przeprowadzi rozmowy ze służbami weterynaryjnymi Białorusi i kwestie związane z bezpieczeństwem tej żywności zostaną uregulowane – zapowiedział Rossielchoznadzor.

Dzień wcześniej, w środę, urząd ten ogłosił, że w 2017 roku 63 proc. przypadków naruszeń przepisów weterynaryjno-sanitarnych ujawnionych w żywności z Białorusi przypadł właśnie na produkty mleczne. Rosyjskie służby uznały, że ponad połowa z tych produktów – 55,6 proc. – zawierała pozostałości substancji zakazanych i szkodliwych.

Źródło w jednym z dużych zakładów żywności w Rosji w rozmowie z dziennikiem „Kommiersant” oceniło decyzję Rossielchoznadzoru jako bezprecedensową. Źródło to wskazało, że znaczna część rosyjskich producentów słodyczy i produktów mlecznych potrzebuje białoruskiego mleka w proszku, ponieważ nie ma w Rosji surowca odpowiedniej jakości.

Eksperci łączą pojawiające się zakazy wwozu białoruskiej żywności z lobbingiem rosyjskich producentów. Rosjanie mają również za złe Białorusi, że ta ogranicza dostęp do swojego rynku wielu rosyjskich towarów.

jb/belsat.eu PAP

Zobacz też
Komentarze