Rosjanie nie dowiedzą się o związkach FSB z otruciem Nawalnego

Rosyjskojęzyczny portal Meduza przeanalizował reakcję Kremla i rosyjskich mediów państwowych na poniedziałkowe sensacyjne ujawnienie przez dziennikarzy nazwisk agentów FSB, którzy brali udział w otruciu Aleksieja Nawalnego.

Dziennikarze już na początku zaznaczają, że publikują nie skrót, a dokładny opis informacji, które pojawiły się w ciągu 24 godzin od publikacji. W państwowych kanałach telewizyjnych Pierwyj, Rossija 1 i NTW nie wspomniano o niej ani słowem. Agencja RIA Nowosti informuje, że opozycjonista ma zamiar wrócić do Rosji. Nie przeczytamy tam jednak o śledztwie dziennikarskim. W rosyjskiej wersji portalu RT wspomniano o nim nazywając je “infonawozem”. W angielskiej krótko opisano jego wyniki. Podobnie postąpiła agencja Interfax, która krótko pisze o publikacji pod informacją, że Aleksiej Nawalny ma zamiar zwrócić się do organów ścigania w związku ze śledztwem dziennikarskim.

Znane są nazwiska funkcjonariuszy FSB zamieszanych w próbę otrucia Nawalnego

Na koniec Meduza przypomina, że rzecznik prezydenta Władimira Putina odwołał wczoraj codzienną konferencję prasową.

W poniedziałek portal śledczy Bellingcat we współpracy z rosyjskim The Insider ujawnił tożsamość trzech ekspertów ds. broni chemicznej rosyjskiej służby FSB, którzy podążali za opozycjonistą Aleksiejem Nawalnym w dniu próby otrucia go środkiem Nowiczok.

The Times: Nawalnego próbowali otruć dwa razy

pp/belsat.eu wg Meduza

Wiadomości