Rosja przegrała z Pussy Riot. Zapłaci im 37 tysięcy euro odszkodowania


Nadieżda Tołokonnikowa

Rosja przyjęła postanowienie Europejskiego Trybunału ds. Praw Człowieka i wypłaci trzem członkiniom grupy punkowej odszkodowanie za naruszenie ich praw w sprawie happeningu w moskiewskim soborze Chrystusa Zbawiciela.

Odszkodowanie ma zostać wypłacone byłym więźniom sumienia w ciągu trzech miesięcy – poinformowała wczoraj służba prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej.

– Brak jest możliwości prawnych odwołania się od postanowienia ETPC ws. skargi Marii Alochiny i innych przeciwko Rosji. Władze Rosji sumiennie podchodzą do kwestii wykonywania wszystkich decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, bez względu na to, kto składa skargi – podkreśliło Ministerstwo Sprawiedliwości.

W związku z tym Rosja zobowiązana jest do wypłacenia Nadieżdie Tołokonnikowej i Marii Alochinie, które po niesprawiedliwym wyroku spędziły w kolonii karnej dwa lata, po 16 tysięcy euro odszkodowania. Aresztowana później Jekatierina Samucewicz, która spędziła kilka miesięcy w areszcie śledczym, ale nie trafiła do więzienia, otrzyma 5 tysięcy euro odszkodowania. Rosja zapłaci też 11 750 euro kosztów procesu.

Warszawski mural Amnesty International poświęcony uwięzieniu Pussy Riot. Źródło: Wikipedia

Punkówki-aktywistki 21 lutego 2012 roku wtargnęły przed ikonostas soboru Chrystysa Zbawiciela w Moskwie. Wykonały tam utwór “Bogurodzico, przegoń Putina”, jako swój protest przeciwko jego rządom. Po sześciu miesiącach w areszcie śledczym Tołokonnikowa i Alochina zostały skazane na 2 lata kolonii karnej za “chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną”, a nie za manifestację polityczną. Prokuratura zastanawiała się nad 7 latami pozbawienia wolności za “chuligaństwo o charakterze przestępczości zorganizowanej”. Aktywistki zostały uznane za więźniów sumienia.

Pussy Riot wbiegły na boisko w czasie finału MŚ WIDEO

Założona w 2011 roku grupa punkowa była też inicjatorem wielu innych akcji protestu. M.in. 20 stycznia 2012 roku na Placu Czerwonym i 19 lutego 2014 podczas w Soczi podczas olimpiady zimowej jej uczestniczki usiłowały wykonać wulgarne piosenki o Putinie. Za pierwszym razem zostały zatrzymane przez milicję, za drugim pobite nahajkami przez kozaków (napastników nie ujęto). Ponownie pojawiły się w mediach, gdy 15 lipca 2018 roku wtargnęły w mundurach milicji na murawę stadionu Łużniki i przerwały finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Biorącego udział w akcji opozycjonistę Piotra Wierziłowa usiłowano potem otruć.

Berlin: Czym otruto Wierziłowa z Pussy Riot?

Pussy Riot wystąpiły też podczas nowojorskiego koncertu Amnesty International w 2014 roku. Właśnie uwolnione z więzienia Tołokonnikową i Alochiną zapowiedziała wtedy Madonna. Nadieżda Tołokonnikowa, liderka grupy, powiedziała wtedy:

– Nie zapomnimy i nie wybaczymy naszym władzom tego, co robią ze swoimi obywatelami. Dlatego żądałyśmy i będziemy żądać Rosji bez Putina. I żądamy wolnej Rosji!

sk, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze