Rosja: wyrodny ojciec trafi do kolonii karnej?

Sąd w Komsomolsku nad Amurem skazał Wiktora Gawriłowa mieszkańca obwodu chabarowskiego. 41-latek zostawił swoje małe dzieci na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo i ruszył w dalszą drogę samolotem.

Według rosyjskiej Prokuratury Generalnej został uznany za winnego na podstawie artykułów nt. pozostawienia w niebezpieczeństwie i kradzieży. Gawriłow został zesłany do kolonii karnej o rygorze ogólnym na rok i trzy miesiące. Wyrok nie jest prawomocny.

26 stycznia 2020 roku Gawriłow, lecąc ze swoimi pięcioletnimi i ośmioletnimi synami z Komsomolska nad Amurem do Moskwy, zostawił ich na lotnisku Szeremietiewo, a kilka godzin później poleciał do Rostowa nad Donem. Następnie wyjechał do pobliskiego Batajska i zamieszkał w miejscowym hotelu. Chłopcy mieli w plecakach metryki urodzenia i list od ojca, w którym wyznaje, że nie ma pieniędzy na utrzymanie dzieci i prosi o pomoc dla synów. Aby dolecieć do Moskwy, dzień wcześniej mężczyzna ukradł 100 tysięcy rubli z konta bankowego znajomego emeryta.

Kilka dni później Gawriłow pojawił się w Komitecie Śledczym w obwodzie rostowskim i wyznał, że jest ojcem dzieci. Został aresztowany 27 stycznia.

Rosja: wieloletnie wyroki w kontrowersyjnej sprawie „terrorystów” z organizacji Sieć

Mężczyzna przyznał się jedynie do kradzieży pieniędzy znajomemu, nie zgodził się z zarzutami, że zostawił chłopców w miejscu niebezpiecznym dla ich życia i zdrowia, gdyż jego zdaniem na lotnisku można bezpiecznie przebywać.

Odnaleziona matka dzieci, stwierdziła, że nic nie wie o tym, co się stało. Para jest rozwiedziona, a według jej relacji mężczyzna stosował przemoc i nie pozwalał jej się spotykać z synami. W sierpniu sąd ograniczył jego prawa rodzicielskie. Chłopcy teraz będą mieszkać w rodzinie matki, a na Gawriłowa nałożono obowiązek alimentacyjny.

jb/ belsat.eu wg lenta.ru

Wiadomości