Rosja: Odnaleziono 14 ofiar eksplozji w bloku w Magnitogorsku 


Zdjęcie: Ilja Moskowiec/ТАСС

Z ruin bloku mieszkalnego w Magnitogorsku ratownicy Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wyciągnęli ciało 14 ofiary. Nadal nieznany jest los 27 mieszkańców budynku.

Z porannego komunikatu Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wynika, że uratowano 6 osób w tym dwójkę dzieci. Jedno z uratowanych to 11-letnie niemowlę, które przeżyło, gdyż zdaniem ratowników leżało w łóżeczku i było ciepło okryte. Wśród ofiar jest również jeden niepełnoletni. Praca ratowników odbywa się zmianowo. Na miejscu pracuje ponad tysiąc osób i ponad 200 jednostek sprzętu.

Do wybuchu — najprawdopodobniej gazu — i zawalenia się klatki schodowej w zbudowanym w 1973 r. dziewięciopiętrowym bloku mieszkalnym w Magnitogorsku doszło w poniedziałek ok. godz. 6 rano czasu miejscowego (ok. godz. 2 w Polsce). W wyniku eksplozji całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu uległo 48 mieszkań.

We wtorek na ulicach Magnitogorska doszło do kolejnego nadzwyczajnego wydarzenia. Wczoraj wieczorem w pobliżu miejsca katastrofy eksplodował bus taksówka, w wyniku czego zginęły trzy osoby. Oficjalnie władze lokalne podały, że prawdopodobną przyczyną eksplozji pojazdu był wybuch butli gazowych, które znajdowały się w aucie. W sieciach społecznościowych i lokalnych mediach pojawia się wersję, że samochód wybuchł w czasie próby „zatrzymania terrorystów”, zaś eksplozja w budynku mogła być efektem zamachu. Jednym z dowodów jest filmik palącego się samochodu umieszczony w sieci, na którym słychać strzały, a głoś z kadru komentuje, że strzelają policjanci.


Po ukazaniu się tych publikacji Komitet Śledczy Rosji opublikował we wtorek późnym wieczorem komunikat, w którym oświadczył, że na miejscu poniedziałkowej tragedii „nie znaleziono dotąd śladów materiałów wybuchowych lub ich komponentów”. Śledczy zaznaczyli, że badają wszystkie możliwe wersje przyczyn tragedii.

Komitet Śledczy poinformował też, że w dochodzeniu, którego celem jest ustalenie przyczyn wybuchu w domu mieszkalnym, ma uczestniczyć w sumie ponad stu śledczych i kryminologów.

jb/belsat.eu, PAP, interfax.ru

Zobacz też
Komentarze