Reżimowa białoruska TV „demaskuje” polski kontrwywiad

Ambasada Białorusi w Warszawie. Zdj. wikipedia.org/By

Telewizja Biełaruś 1 doniosła wczoraj wieczorem o nieudanej próbie werbunku przez polskie służby specjalne białoruskiego dyplomaty w Warszawie.Materiał „Polityczne wyniki Białorusi 2020 r.: ingerencja zewnętrzna, zleceniodawcy protestów” ukazał się w głównym wieczornym programie publicystycznym. Opowiedziano w nim o próbie zwerbowania białoruskich dyplomatów i wojskowych przez polski kontrwywiad.

– W listopadzie-grudniu funkcjonariusze wywiadu wojskowego szantażem, przekupstwem i groźbami usiłowali skłonić do zdrady pomocnika attache wojskowego. Obiecali pełne utrzymanie: pieniądze, nieruchomość, nowe życie w jednym z krajów UE – opowiadał dziennikarz. – Dyplomata nie uległ i dostał ultimatum: opuścić misję dyplomatyczną w Warszawie.

Protesty na Białorusi sterowane z Bydgoszczy? Teoria białoruskiej telewizji

Zdaniem dziennikarzy rządowej TV miał być to niejedyny taki przypadek. W programie mówiono też o tym, że białoruskiemu „kadrowemu oficerowi, który był w Polsce na kursach językowych, ta sama służba specjalna zaproponowała wybór – zostać informatorem, albo na długo zapomnieć o wizytach w UE.

– Oficer pomyślał i zawiadomił o próbie werbunku Mińsk – przekonywali autorzy materiału w jego dalszej części.

Widzów poinformowano też, że białoruski MSZ już zareagował na oba te fakty, zaś polscy partnerzy mieli przyznać się do tych wypadków, „ale próbowali zatuszować skandal”.

„Politolog z Warszawy”: dyżurny ekspert rosyjskich propagandystów

ad, cez/belsat.eu

Wiadomości