Ramzan Kadyrow podsłuchuje i prześladuje czeczeńskich urzędników


Trwa czystka wśród wysokich urzędników i ich rodzin, których prezydent Czeczenii podejrzewa o nielojalność – pisze Nowaja Gazieta.

Wszystko zaczęło się w sierpniu br. od mera Argunu drugiego pod względem wielkości miasta Czeczeni. Ibragim Temirbajew w podsłuchanych rozmowach telefonicznych miał wyrażać się negatywnie o prezydencie Czeczenii i jego współpracownikach, nazywających ich „brodaczami”(aluzja do żarliwej islamskiej religijności – Belsat.eu) i „przygłupami”.

Kosztowało go to stanowisko i utratę wolności. Temirbajew został zatrzymany, a wraz z nim członkowie rodziny, współpracownicy i nawet ochroniarze. Potem ruszyła dalszych zatrzymań. Przy czym podejrzani o nielojalność trafiają do tajnych aresztów i oficjalnie nie są o nic oskarżani.

Obecnie wiadomo, że w niełaskę Kadyrowa wpadli były minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Czeczenii Rusłan Jachjew, b. minister gospodarki leśnej Dikomagomied Mulajew, b. minister ds. społecznych Chalid Wajchanow oraz b. wiceminister spraw wewnętrznych Apti Ałaudinow.

Jak pisze Nowaja Gazieta, zatrzymani są poddawani torturom, podczas których wymusza się na nich przyznanie do braku lojalności. Represje mają charakter pozaprawny i nawet rosyjscy urzędnicy federalni nie są w stanie doprowadzić do uwolnienia zatrzymanych.

Czeczenia jest pokryta siecią tajnych aresztów, do których trafiają ludzie, którzy narazili się władzy. Na początku 2016 r. przez kraj przetoczyła się fala zatrzymań osób podejrzewanych o homoseksualizm. Zatrzymywani byli torturowani i nawet zabijani.

Mordy i porwania gejów w Czeczenii. Ruszyła nowa fala terroru

W styczniu 2017 r. w tajnych aresztach w Czeczenii miało dojść do egzekucji co najmniej 27 osób oskarżonych o rzekome związki z terrorystami.

W Czeczenii tylko jednej nocy potajemnie rozstrzelano minimum 27 osób: raport Nowej Gaziety

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze