Putin zgromadził siły policyjne do interwencji na Białorusi

Rosyjski OMON podczas protestów przeciwko budowie prawosławnej katedry w centrum Jekaterynburga. 14 maja 2019 r. Zdjęcie: Alexei Kolchin/TASS

W wywiadzie dla państwowej telewizji Rossija, prezydent Władimir Putin poinformował, że Rosja zgromadziła siły policyjne gotowe do wyjazdu na Białoruś.

Rezerwa złożona z funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, w razie konieczności, może być wysłana na Białoruś – poinformował Władimir Putin. Dodał, że siły te zgromadzono na prośbę białoruskiego przywódcy Alaksandra Łukaszenki.

– On [Łukaszenka – przyp.red.] postawił sprawę tak, że chciałby, byśmy w razie koniecznosci okazali mu stosowną pomoc. Rosja spełni wszystkie swoje zobowiązania. Alaksandr Ryhorawicz poprosił mnie o utworzenie konkretnej rezerwy z funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. I ja to zrobiłem – powiedział prezydent Rosji.

Dodał, że oddziały te zostaną wysłane na Białoruś tylko w razie konieczności.

– Rosyjskie siły nie zostaną wykorzystane do momentu, póki elementy ekstremistyczne na Białorusi nie przekroczą granicy, nie rozpoczną zamieszek – dodał Putin.

Stwierdził przy tym, że Rosja zakłada, że sytuacja na Białorusi zostanie rozwiązana w sposób pokojowy. Według niego Rosja zachowuje się też o wiele bardziej neutralnie od państw Europy czy USA.

Jakie mogą to być „rezerwy”?

Już 16 sierpnia Conflict Intelligence Team – grupa internetowych śledczych badających udział Rosji w konfliktach na świecie – poinformowała o dwóch grupach ciężarówek rosyjskiego OMONu i Rosgwardii jadących w kierunku granicy z Białorusią.

Trasą z Petersburga przez Psków w kierunku granicy z Białorusią jechały więźniarki z zamalowanymi znakami rozpoznawczymi. Mogły przewieźć od 600 do 800 funkcjonariuszy OMONu lub Rosgwardii – dla porównania w białoruskim OMONie służy 1200 osób. Podobna kolumna była widziana pod Smoleńskiem na trasie Moskwa – Mińsk. Od granicy dzieliło ją wtedy 80 kilometrów, ale nie ma dowodów na to, by przekroczyła ją.

Rosyjski OMON jedzie na Białoruś?

W tym samym czasie ukraińska Wschodnia Grupa Obrońców Praw Człowieka informowała o naborze ochotników do sił zbrojnych tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Trzy autobusy z bojownikami pojechały w kierunku granicy z Rosją. Rezerwiście mieli mówić, że jadą na Białoruś.

“Ochotnicy” z Donbasu pojadą na Białoruś?

15 sierpnia Łukaszenka rozmawiał z Putinem telefonicznie, między innymi o możliwości udzielenia przez Rosję pomocy wojskowej w razie destabilizacji sytuacji w kraju. 16 sierpnia przywódcy rozmawiali ponownie – prezydent Rosji zapewnił wtedy, że w razie wyraźnej prośby Łukaszenki jest gotów wysłać siły rosyjskie na Białoruś.

Putin zapewnił Łukaszenkę o gotowości udzielenia pomocy wojskowej Białorusi

pj/belsat.eu wg Rossija 1

Wiadomości