Putin zaprosił Łukaszenkę na roboczy obiad, by „zbliżyć stanowiska”


Łukaszenka i Putin fot. kremlin.ru

Rozmowy białoruskiej i rosyjskiej delegacji w Moskwie trwały łącznie cztery godziny. Najważniejsze tematy poruszono podczas spotkania w cztery oczy prezydentów.

W spotkaniu uczestniczyli oprócz prezydentów: ze strony Rosji minister finansów Anton Siłuanow, szef MSZ Siergiej Ławrow, wicepremier i minister ds. rozwoju ekonomicznego Maksym Orieszkin oraz rosyjski ambasador w Mińsku Michaił Babicz.

Białoruś reprezentowali: wicepremierzy Ihar Pietryszenka i Ihar Laszenka, minister finansów Maksim Jermałowicz, szef MSZ Uładzimir Makiej oraz ambasador Białorusi w Moskwie Uładzimir Siamaszka.

Przed rozpoczęciem rozmów Putin określił białorusko-rosyjskie stosunki mianem „dość udanych” i pochwalił wzrost wymiany towarowej. Wspomniał też o problemach „w sferze energetyki”. Po zakończeniu rozmów w formacie delegacji, Putin zdążył zatelefonować jeszcze do 15-letniego, ciężko chorego chłopca w ramach akcji „Pomarz ze mną”. Potem udał się na spotkanie z białoruskim prezydentem na obiad roboczy, gdzie rozmawiano w cztery oczy.

Kosztowny „manewr podatkowy”

Białoruś domaga się od Rosji rekompensat za wprowadzenie tzw. manewru podatkowego. Polega on na stopniowym zastępowaniu ceł eksportowych na ropę i paliwa – podatkiem od kopalin. Wprowadzenie w Rosji nowych rozwiązań podatkowych sprawi, że Białoruś straci cła eksportowe za paliwa wyprodukowane z rosyjskiego surowca, które trafiają do jej budżetu. Białoruskie władze oceniają, że może to kosztować budżet kraju nawet 315 mln dol. rocznie, wzrosną też ceny paliw. Białorusini chcą również obniżenia ceny na rosyjski gaz, tak by osiągnęła poziom panujący na rosyjskim rynku.

Rosjanie tymczasem najpierw ignorowali białoruskie postulaty. Potem białoruskie władze usłyszały z ust premiera Miedwiediewa sugestię, że powinny w zamian z ulgi, pogłębić integrację z Rosją – de facto pozbawiając się suwerenności.

Rosja nadal nie chce rozmawiać z Białorusią o rekompensatach za „manewr podatkowy”

Na razie nie powstał oficjalny komunikat z rozmów prezydentów. O ustaleniach poinformował jedynie rosyjski minister finansów Anton Siłuanow – twierdząc, że podczas rozmowy prezydentów doszło do „zbliżenia stanowisk” w kwestii cen na ropę i gaz. W celu ostateczne rozwiązania sporu ma być powołana grupa robocza. Jednak jak poinformował rosyjski urzędnik – oprócz kwestii surowców energetycznych będzie ona „wypracowywać propozycje dotyczące dalszej integracji” Białorusi i Rosji.

Kommiersant: Kreml do Łukaszenki – tanie surowce energetyczne za utratę suwerenności Białorusi

jb/belsat.eu wg interfax.by

Zobacz też
Komentarze