Putin na Krymie: Rosjanie i Ukraińcy nigdy się nie kłócili


Symferopol, Ukraina, Krym. 17.03.2014. Dzień uchwalenia przez Parlament Republiki Autonomicznej Krymu wyników referendum ws. włączenia do Federacji Rosyjskiej. Fot: Krystian Maj/FORUM

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w poniedziałek, że mieszkańcy Krymu w ciągu dekad przed 2014 rokiem „przenieśli w sercach miłość do Rosji” i porównał ich z żołnierzami Armii Czerwonej w pierwszym okresie agresji Niemiec hitlerowskich na ZSRR.

Rosyjski prezydent mówił o tym, gdy na krótko pojawił się na scenie podczas koncertu na placu w Symferopolu. Na anektowanym Krymie trwały w poniedziałek obchody pięciolecia wydania przez Putina 18 marca 2014 roku dekretu o wejściu półwyspu w skład Rosji.Nazywając „historycznym” referendum z 16 marca 2014 roku, do którego odwołuje się Rosja uzasadniając aneksję, Władimir Putin nawiązał do II wojny światowej.

– Zachowanie mieszkańców Sewastopola i Krymu przypomina mi zachowanie żołnierzy Armii Czerwonej w tragicznych miesiącach początków Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdy przebijając się do swoich, nieśli na sobie, jak najbliżej serca, sztandary bojowe swoich oddziałów – oświadczył.

– Tak samo wy, znajdując się przez wiele lat poza ramami państwowości rosyjskiej, w ciągu dziesięcioleci zachowaliście w swoim sercu i przenieśliście przez te lata miłość do naszej ojczyzny, do Rosji – mówił.

– Dziękuję wam, drodzy przyjaciele! – zwrócił się do tłumu. Wśród wiwatów przekazał zgromadzonym życzenia i pożegnał się słowami: „Ściskam was mocno!”.

Gdy publiczność zaczęła krzyczeć: „Dziękujemy!” (ros. spasibo!), skandował w odpowiedzi: „Rosja!” (ros. Rossija!).

Wizyta na koncercie, na którym wystąpiły gwiazdy rosyjskiej muzyki rozrywkowej, była ostatnim punktem wizyty Putina w Symferopolu i w Sewastopolu. W obu miastach wprowadzono bezprecedensowe środki bezpieczeństwa. W Symferopolu blokada policyjna objęła ponad 16 ulic i placów. Wejścia i wyjścia na podwórza domów mieszkalnych w tym rejonie zablokowano samochodami opancerzonymi Tigr. Na żądanie Federalnej Służby Ochrony zamknięto w centrum sklepy i kawiarnie.

Przed koncertem Putin spotkał się z reprezentantami różnych grup i organizacji społecznych i wyznaniowych Krymu, w tym Tatarów, Żydów i Ukraińców.

Wyraził przekonanie, że Ukraińcy na Krymie nie odczuwają, by ich prawa były ograniczane. Ocenił także, że narody rosyjski i ukraiński „nigdy nie kłóciły się i teraz również nie znajdują się w sporze”. Istnieje tylko – przekonywał – „brak zrozumienia z władzami dzisiejszej Ukrainy, z którymi (…) nie można raczej osiągnąć jakiegoś pozytywnego rezultatu w rozwijaniu naszych stosunków”.

„To, co oni robią, niekiedy wywołuje osłupienie” – oświadczył.

Putin ocenił, że na Ukrainie trwa „przedwyborcza fala różnych sytuacji i kombinacji” oparta na rusofobii. Wyraził nadzieję, że fala ta opadnie i wówczas „stworzone zostaną jakieś warunki do rozwoju kontaktów międzypaństwowych”. Gdy wśród władz Ukrainy „zwycięży zdrowy rozsądek”, Rosja będzie „budować relacje także na szczeblu władz” – zapowiedział.

Od 2014 roku Putin gościł na Krymie tylko raz w rocznicę aneksji – w 2016 roku. W pozostałych latach brał udział w obchodach w Moskwie.

„Tatarska bułka z kiełbasą”. Stolica Rosji obchodzi pięciolecie przyłączenia Krymu

Ze swej strony premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył w poniedziałek, że „wszelkie sankcje gospodarcze, presja polityczna, pogróżki militarne” wobec Rosji „są bezużyteczne”, bo Krym i Rosja „są znowu razem i na zawsze”.

Wchodzący od 1991 roku w skład niepodległej Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku, w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne. Stało się to po rewolucyjnych wydarzeniach w Kijowie, które doprowadziły do obalenia prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Po zajęciu Krymu Moskwa wsparła ruchy separatystyczne w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, gdzie wiosną 2014 roku ogłoszono powstanie dwóch samozwańczych republik ludowych: donieckiej i ługańskiej. Konflikt w tym regionie trwa do dziś i kosztował dotąd życie około 13 tys. ludzi.

5 lat aneksji. Nad łamaniem praw na Krymie obradowała Rada Bezpieczeństwa ONZ

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze