Putin będzie miał nową konstytucję. Da spokój Białorusi?

Rosyjski prezydent zapowiedział wczoraj reformę konstytucyjną w swoim kraju. Czy nowe plany Kremla dotyczące sposobu „transferu władzy” wpłyną na przebieg integracji Rosji z Białorusią?

Problem roku 2024

Za cztery lata upływa kolejna kadencja prezydencka Władimira Putina. To już druga przypadająca bezpośrednio po poprzedniej. Zgodnie z obecną konstytucją trzeciej pod rząd być nie może, więc prezydent nie mógłby ubiegać się o następną reelekcję.

Jeszcze wiosną tego roku dziennikarze agencji Bloomberg zasugerowali, powołując się na źródła zbliżone do Kremla, że rozpatruje się tam rozwiązanie rosyjskiego „problemu 2024 roku” w kontekście… białoruskim. Putin miałby bowiem powołać do życia nowe państwo rosyjsko-białoruskie z własną konstytucją i w ten sposób obejść ograniczenie przewidziane w obecnej ustawie zasadniczej Federacji Rosyjskiej.

Dlaczego Miedwiediew musiał odejść?

Wielu komentatorów uważało, że taki właśnie był ukryty cel aktywizacji działań Moskwy na polu tzw. „pogłębionej integracji” z Mińskiem. Według innych opinii, tworzenie wspólnego państwa z sąsiednim po to, aby zachować władzę, byłoby niepotrzebnym zachodem. Prościej byłoby przecież zmienić samą konstytucję Rosji lub pozostać u władzy według „scenariusza kazachskiego”. Czyli mianować następcę, ale zachować kluczowe stanowiska, które pozwolą kontrolować sytuację polityczną w kraju.

https://belsat.eu/pl/news/kazachstan-koniec-epoki-nursultana-nazarbajewa/

Zjednoczenie z Białorusią nie jest już potrzebne

Czy właśnie to zaproponował Putin w swoim wczorajszym orędziu? Waler Karbalewicz, ekspert ośrodka analitycznego Strategia uważa, że inicjatywa Putina w sprawie zmiany konstytucji oznacza, że gospodarz Kremla nie rozpatruje już Państwa Związkowego jako mechanizmu zachowania władzy.

– Można sądzić, że teraz projekt Państwa Związkowego nie będzie tym projektem, z którego pomocą Putin będzie trwać u władzy w Rosji. Jeżeli biorą się za konstytucję, to znaczy, że będą przerabiać konstytucję. Zjednoczenie z Białorusią jest już niepotrzebne. Presja w sprawie pogłębienia integracji będzie kontynuowana siłą inercji, ale funkcja będzie już inna. Funkcja będzie polegać na tym, aby zredukować pomoc gospodarczą Białorusi – powiedział nam Karbalewicz.

Ekspert podkreśla jednak, że wcale nie oznacza to, iż temat integracji i tzw. „map drogowych” został zamknięty.

Zainteresowanie Białorusią zmniejsza się z perspektywy osobistej przyszłości politycznej Putina. Ale to nie znaczy, że Rosja zrezygnuje z „map drogowych”.

https://belsat.eu/pl/news/rosyjska-ruletka-lukaszenki-czyli-integracyjna-gra-o-przetrwanie/

Białoruś – stałym priorytetem Kremla

Zdaniem Arsenija Siwickiego, szefa Ośrodka Badań Strategicznych i Polityki Zagranicznej, ostateczny scenariusz zachowania władzy w Rosji zostanie sprecyzowany dopiero ok. roku 2022. Ale mimo to, zainteresowanie Moskwy Białorusią nie będzie się zmniejszać.

– Niezależnie od tego, jak scenariusz zostanie wybrany na Kremlu, Białoruś i tak zostanie jednym z priorytetów w grafiku. W Moskwie bardzo się martwią, że w średnio odległej perspektywie, czyli w ciągu 5-10 lat, Rosja może stracić wpływy na Białorusi. Dlatego chcą tam prewencyjne umocnić swoje wpływy, aby uniknąć powtórki sytuacji z Ukrainą – uważa nasz rozmówca.

Dla Rosji sprawą zasadniczą jest to, by Białoruś nie zaczęła „dryfować” w stronę Zachodu. Z punktu widzenia rosyjskich strategów może się to odbyć poprzez zintensyfikowanie poprawy stosunków między Mińskiem a UE i USA, zmniejszenie zależności gospodarczej od Rosji i wreszcie – wskutek zmiany białoruskich elit politycznych.

– Niezależnie od scenariusza zachowania władzy, Putin nie chce do tego dopuścić – ostrzega Silicki.

https://belsat.eu/pl/news/muchy-osobno-kotlety-osobno-czy-90-gubernia-o-co-chodzi-w-integracji-bialorusi-z-rosja/

ii, cez/belsat.eu

Wiadomości