Przydacz: „Decyzja Łukaszenki o wyproszeniu dyplomatów uderza w Białorusinów” WYWIAD

Z Mińska wyjedzie dziś 32 polskich dyplomatów. Jest to efekt żądania strony białoruskiej „w związku z destrukcyjną działalnością prowadzoną przez te państwa” – stwierdził rzecznik białoruskiego MSZ Anatol Hłaz, mówiąc o Polsce i Litwie. Biełsat poprosił wiceministra spraw zagranicznych Marcina Przydacza o komentarz w tej sprawie.

– Dlaczego polskie MSZ zgodziło się na żądanie strony białoruskiej dotyczące ograniczenia personelu polskiej placówki w Mińsku? Czy za tym żądaniem nie stała groźba białoruskiego MSZ o nadaniu tym dyplomatom statusu „persona non grata”? Czy dlatego zdecydowaliście się państwo na taki krok, zanim do tego dojdzie ?

– Dzisiaj (w piątek 9 października) Polska wycofa ponad 30 swoich dyplomatów z Białorusi. Podjęliśmy tę decyzję na jednoznaczne żądanie strony białoruskiej. Nasza decyzja wynika jednak nie tylko z niechęci do „awanturniczej” polityki na wzór tej prowadzonej obecnie przez władze Białorusi. Wynika w pierwszej kolejności z troski o obywateli Białorusi i podjętego przez Państwo Polskie zobowiązania niesienia pomocy obywatelom.

Wiceminister Marcin Przydacz w Grodnie. Zdj. Belsat.eu

Ale tak naprawdę decyzja popieranego przez Moskwę Łukaszenki o wyproszeniu unijnych dyplomatów uderza przede wszystkim w społeczeństwo białoruskie. To właśnie ci dyplomaci, którzy wracają dziś do kraju, odpowiadali przecież za wydawanie wiz do Unii Europejskiej. Takie działanie to zatem kolejny drastyczny instrument opresji skierowany przeciwko Białorusinom i próba ograniczenia ich praw obywatelskich, w tym przypadku do swobodnego przemieszczania się po Europie. Alaksandr Łukaszenka chce w ten sposób zamknąć własne społeczeństwo przed Europą, przed innowacjami, inwestycjami, przed edukacją na najwyższym poziomie, a nawet przed możliwością wyjazdu w celach turystycznych czy po prostu na zakupy.

Białorusini są jednym z najbardziej mobilnych społeczeństw Europy, a w ostatnich latach polskie i litewskie placówki konsularne odpowiadały za wydawanie ok. 75% wszystkich wiz Schengen. Bywało, że tylko polskie placówki wydawały ok. 400 tys. wiz rocznie! Białorusini posiadają też najwięcej wiz Schengen per capita.

32 polskich dyplomatów opuszcza Białoruś. Zaczęły się problemy z uzyskaniem wiz

Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by ograniczyć negatywne skutki tej decyzji, bo prawo do swobodnego przemieszczania to jedna z podstawowych wartości przyświecających wspólnej Europie. Będziemy nadal wspierać Białorusinów w ich wolnym wyborze. Polska znajdzie także obszary i sposoby, aby na ten nieprzyjazny gest odpowiedzieć w stosownym czasie i w stosownej formie.

– Na jak długo wezwano na konsultacje do Warszawy polskiego ambasadora na białorusi? Czy jest rozważana opcja obniżenia rangi naszego przedstawicielstwa w Mińsku?

– Nie tylko Polska i Litwa wezwały na konsultacje swoich ambasadorów, ale także wiele innych europejskich krajów. Odbyło się to także na wyraźne życzenie, o ile nie groźbę białoruskiego MSZ. Żądając wyjazdu polskiego ambasadora władze w Mińsku nie przewidziały, że UE w swojej reakcji zachowa tak daleko idącą jedność. Już sama groźba wydalenia ambasadorów oraz ograniczenia liczby personelu dyplomatycznego spotkała się z natychmiastowymi gestami solidarności ze strony większości państw Unii Europejskiej.

W ubiegłą sobotę (3.10) szereg ministrów spraw zagranicznych oraz Wysoki Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej UE publicznie wyrażali swoje zdziwienie i potępili działania białoruskich włądz. Większość z państw członkowskich UE, które posiadają reprezentację dyplomatyczną w Mińsku, wspólnie z nami wezwała swoich ambasadorów na konsultacje do stolic.

Już dziś w Mińsku nie ma ambasadorów Niemiec, Szwecji, Czech czy Łotwy. Kilkoro ambasadorów było w drodze do Mińska, by objąć swoje placówki.Zostali zatrzymani przez własne centrale i czekają. Tak jest choćby w przypadku ambasadorów Francji czy USA. Słowem, Łukaszenka prowadzi Białoruś do samoizolacji i dlatego też można nabrać wątpliwości, czy taki kierunek działań znajduje swoje źródło w Mińsku, czy może raczej w Moskwie.

Bułgaria odwołuje na konsultacje swojego ambasadora w Mińsku

Białoruś musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami ze strony całej Europy z powodu swojego nieprzemyślanego gestu i w sytuacji ewentualnych dalszych prób eskalacji. W ścisłej koordynacji, w ramach UE, a w szczególności z MSZ Niemiec, które sprawują obecnie przewodnictwo w UE, podejmiemy także decyzję o powrocie naszych ambasadorów do Mińska.

Władze Białorusi poniosły tutaj porażkę – nie udało im się zrealizować strategii dzielenia Europy. Strategia ta (dobrze znana z działań Rosji) nie powiodła się, bo decyzje dotyczące sankcji na Białoruś, wbrew dezinformacji rosyjskiej i białoruskiej nie były wynikiem jakiejś szczególnej zawziętości Polski czy Litwy, ale reakcją europejskiej wspólnoty na łamanie przez reżim białoruski podstawowych praw człowieka. Wiemy, że Europa jest gotowa do dalszych działań w tym kierunku.

– Jak MSZ zamierza rozwiązać problem wydawania wiz obywatelom Białorusi po wyjeździe tak wielu dyplomatów? Czy nadal będą wydawane?

– Zastanawiam się raczej, jakich argumentów władze białoruskie użyją, by wytłumaczyć własnym obywatelom, że nie mogą odwiedzić krewnych, pojechać na zakupy, do pracy, czy na studia. Nie wiem też jak wytłumaczą, że nie mogą pojechać do kraju, który w ostatnich latach okazywał im konsekwentnie tak ogromne wsparcie. Jak wytłumaczą takie gesty wobec państwa, które kilka miesięcy temu okazało Białorusinom największą w historii pomoc w zawiązku z pandemią COVID. 50 ciężarówek ze sprzętem medycznym, maseczkami i środkami dezynfekującymi, w sumie ponad 300 ton pomocy, o wartości 12 mln EUR!

Największy w historii Polski konwój humanitarny dotarł na Białoruś FOTOREPORTAŻ

Rozmawiał Antoni Styrczula dla belsat.eu

Wiadomości