Przez Mińsk idzie Marsz Kobiet NA ŻYWO

Protesty na Białorusi / 29.08

21. dzień protestów na Białorusi. Dziennikarzy pozbawiono akredytacji, a kobiety znów ustawią się w łańcuch solidarności. Transmisja na żywo, 29 sierpnia

Opublikowany przez Biełsat po polsku Sobota, 29 sierpnia 2020

W stolicy Białorusi zebrało się 15 tysięcy kobiet, które domagają się powstrzymania milicyjnej przemocy i pokojowej zmiany władzy.

Uczestniczący w marszu mężczyźni są szybko wyłapywani przez milicjantów i ładowani do podstawionych więźniarek. Kobiety – tradycyjnie już – nie są zatrzymywane.

Białorusinki wyszły na ulice Mińska w proteście przeciwko brutalności władz i sfałszowaniu przez nie wyników wyborów prezydenckich. Tysiące kobiet maszerowały Prospektem Niepodległości z Placu Zwycięstwa w kierunku Placu Październikowego w białych ubraniach i z kwiatami.

„Marsz niezadowolonych dyktaturą kobiet”. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

Ich droga została jednak zablokowana przez kordon OMONu i zastawiona więźniarkami. Panie ruszyły więc w drugim kierunku. Milicja zablokowała też stacje metra w centrum miasta. Pociągi się na nich nie zatrzymują. Więźniarki i siły OMONu poukrywano też w przyległych do prospektu podwórkach.

„Potem wszystkie nagania sprzedam Netlixowi”. Performance podczas Marszu Kobiet. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Swieta Far/belsat.eu

Panie skandują:

– Jedna za wszystkie, wszystkie za jedną!

– Wierzymy! Możemy! Zwyciężymy!

– Niech żyje Białoruś!

– Nie zapomnimy! Nie przebaczymy!

OMON blokuje ulice odchodzące od Prospektu Niepodległości. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

W kierunku zasłaniających się tarczami milicjatntów krzyczą:

– Tchórze! Nie jesteście facetami!

Uczestniczki akcji uprzedzają się wzajemnie, by maszerować zwartą grupą, co ma uchronić je przed zatrzymaniami. Przemarsz odbywa się pokojowo.

Zdarzenia w centrum Mińska relacjonuje na żywo nasz korespondent Zmicier Mickiewicz, jednak sygnał Biełsatu jest zagłuszany przez służby. Wtedy relacji użyczała nam Radio Swaboda, ale jej korespondent Aleś Pilecki i opertor zostali zatrzymani. Zatrzymany został także Paulk Bykouski, korespondent Deutsche Welle. Zatrzymany i wypuszczony został fotograf Narodnej Woli Światosław Zorkau.

W marszu biorą udział kobiety w każdym wieku. Z biało-czerwono-białą flagą i kwiatami 73-letnia aktywistka Nina Bagińska. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

W akcji uczestniczą matki z córkami, grupy przyjaciółek, ale także znane osoby m.in. Nina Bagińska – 73 letnia aktywistka opozycji patriotycznej i Maryja Kalesnikawa, członkini prezydium Rady Koordynacyjnej. Obecny jest też były prezenter państwowej telewizji Dzianis Dudziński, który oświadczył, że nie może zostać w domu, gdy kobiety wyszły na ulice.

Dzisiejszą akcję nazwano Wielkim Marszem Kobiecych Sił Pokojowych, bo to właśnie akcje Białorusinek doprowadziły do powstrzymania przemocy przeciwko demonstrantom.

„Państwo potrzebuje psychiatrów”. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

Po godzinie 17 czasu białoruskiego siły OMONu zostały wzmocnione. Na miejsce wysłano dodatkowe więźniarki i autobusy milicji. Przed Akademią Nauk rozciągnął się kordon żołnierzy wojsk wewnętrznych MSW z tarczami.

Wzmocniona milicja zaczęła intensywne polowanie na mężczyzn, w tym na naszą ekipę. Kobiety próbowały ich bronić, jednak kospondent Zmicier Mickiewicz i operator Alaksandr Lubianczuk zostali zatrzymani.

O 18.30 czasu białoruskiego Marsz Kobiet niewpuszczony na Plac Niepodległości dotarł na Rynek Komarouski. Zgromadziły się tu setki funkcjonariuszy OMON, którzy próbują wyłapać pojedyncze uczestniczki marszu, te jednak trzymają się w grupie. Milicjant, którego słuszała nasza korespondentka, oszacował liczbę protestujacych na 15 tysięcy. Milicja informuje, że nie wolno wchodzić na jezdnię, stoją na niej jednak funkcjonariusze.

„Prostytutki z narodem”. Białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka twierdzi, że na protesty wychodzą bezrobotni, prostytutki i narkomani. Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Swieta Far/belsat.eu

Kobiety skandują:

– Wasze zarobki – nasze podatki! Hańba!

OMON próbuje rozbić zgromadzenie kobiet na mniejsze części.

Mińsk, 29 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

Jutro w Mińsku ma się odbyć trzeci już ogromny marsz przeciwko dyktaturze. W ubiegłą niedzielę na ulice Białoruskiej stolicy wyszło 177 tysięcy osób, a w niedzielę 16 sierpnia – ponad 200 tysięcy demonstrantów. Dodatkowym powodem do wykazania przez Białorusinów swojego zdania są 66. urodziny Alaksandra Łukaszenki i 16. urodziny jego syna Mikałaja Łukaszenki. Z kolei w Salihorsku – z okazji Dnia Górnika – protestować mają tysiące pracowników kombinatu Biełaruśkalij.

Protesty kobiet odbywają się także w innych miastach Białorusi. W Homlu panie miały stanąć w żywym łańcuchu na centralnym placu, ale nie pozwoliła na to milicja. Krążą więc w milczącym korowodzie wokół wystawy obrazów pośrodku placy. Protest relacjonowała dziennikarka Biełsatu Łarysa Szczyrakowa, którą próbowała zatrzymać milicja. Dziennikarkę obroniły przed milicją uczestniczki akcji.

Protesty i akcje solidarności kobiet na Białorusi odbywają się codziennie.

Na Placu Niepodległości w Mińsku znowu protest kobiet

Relacja jest aktualizowana

pj/belsat.eu

Wiadomości