Przedstawiciele norweskiej korporacji zaniepokojeni sytuacją robotników na Białorusi

Wywodząca się z Norwegii korporacja Yara jest globalnym potentatem w produkcji nawozów sztucznych. W swoim kraju spotkała się ona z krytyką za zakup surowców w kopalni Biełaruskalij, gdzie dochodzi do łamania praw pracowniczych.

W skład delegacji wchodzą dyrektor generalny Yary Svein Tore Holsether oraz odpowiadający za związki zawodowe Geir O. Sundbø. Rozmowy z kierownictwem kopalni soli potasowych Biełaruskalij i przedstawicielami robotników mają się odbyć w piątek w Salihorsku. Norwedzy są bowiem zaniepokojeni tym, że pracownicy białoruskiego partnera są prześladowani i skazywani na kary aresztu za udział w protestach i strajkach.

Yara była wcześniej krytykowana za współpracę z Biełaruskalij. Korporacja wysłała nawet list w tej sprawie do białoruskiej firmy z prośbą o wyjaśnienie sytuacji robotników, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Białoruski górnik przykuł się kajdankami na znak protestu ponad 300 m pod ziemią FOTO

pp/belsat.eu wg Swaboda

Wiadomości