Przedstawiciel Departamentu Stanu USA: Ukraina, Gruzja, „a nawet Białoruś” zaporą przeciwko rosyjskiemu imperializmowi


Pomocnik Sekretarza Stanu USA ds. Europy i Eurazji Wess Mitchell podczas swojego przemówienia w Atlantic Council w Waszyngtonie wymienił cztery zasady, którymi kierować się będą amerykańskie władze przy wypracowaniu polityki wobec Europy.

„Pozytywny wpływ”

Po pierwsze, Wess Mitchell podkreślił, że USA powinny zwiększać „pozytywny wpływ” poprzez dyplomację i gospodarkę. Jako zagrożenie wskazał działania Rosji i Chin, które ofensywę dyplomatyczną w regionie wspomagają środkami gospodarczymi. W tym kontekście przedstawiciel USA wymienił inicjatywę Jedwabnego Szlaku, czy praktykę przekupywania krajów Europy Wschodniej kredytami. Dyplomata zwrócił uwagę, że USA powinno rozpocząć współpracę nie tylko z krajami, z którymi się zgadzają, ale również z tymi, z którymi „silnie się różnią”.

„Nie wspierać konkurentów”

Po drugie, USA chce, by kraje, którym pomaga Ameryka, nie wspierały jej konkurentów. Jako przykład wymienił zwiększenie zależności energetycznej od Rosji, która zagraża Europie. Dyplomata odniósł się tu do krajów Europy Zachodniej i Środkowej, które nie powinny brać udziału w takich przedsięwzięciach jak gazociąg Nord Stream- 2, czy podpisywać kontraktów w sferze energetyki jądrowej. Wzmacnia to bowiem Rosję, przed którą kraje się te bronią, uczestnicząc w NATO.

Można to traktować jako sygnał w stronę Niemiec oraz Węgier. Te drugie budują za rosyjski kredyt przy wykorzystaniu rosyjskich technologii elektrownię atomową.

Orban na Kremlu chwali Putina i prosi o gaz

„Kraje frontowe”

Trzecia zasada dotyczy poszanowania integralności terytorialnej sojuszników w Europie Wschodniej – a więc Ukrainy i Gruzji, „a nawet Białorusi” – które jako „kraje frontowe” są „najpewniejszą zaporą chroniącą przed rosyjskim neoimperializmem”.

Mitchell położył nacisk na obronę suwerenności państw, która jest gwarantem wolności w świecie. Podkreślił, że takie kraje jak Rosja czy Chiny kierujące się autorytarną tradycją geopolityczną, nie mogą z natury wspierać suwerenności mniejszych krajów.

„Prawa sąsiadów”

Czwarta zasada, jaką kierować się będą Amerykanie, to poszanowanie praw sąsiadów. I dlatego USA potępia rosyjską agresję na Ukrainie i drapieżną politykę Chin uzależniania krajów Europy Środkowo-Wschodniej przy pomocy kredytów.

Jak informuje amerykański portal Buzzfeed, Mitchell jest znany z zaangażowania się w próby odciągnięcia Węgier od współpracy z Rosją i rozwiązania konfliktu węgiersko-ukraińskiego. Dyplomata ma być też zwolennikiem dokonania wymiany terytoriów między Serbią i Kosowem – tak by zakończyć konflikt pomiędzy krajami. Ma to odebrać Rosji pretekst do ingerencji w sytuację na Bałkanach.

USA chcą przekazać Ukrainie fregaty rakietowe

jb/belsat.eu Atlantic Council

Zobacz też
Komentarze