Protest w Mińsku rozpędzony. Wieczorem II runda

Po tym, jak Marsz Władzy Narodu zakończył się niepowodzeniem, organizatorzy zapowiedzieli w internecie plan B.

Od trzech miesięcy w każdą niedzielę przez białoruską stolicę przechodzą wielotysięczne marsze. Dziś demonstrantom nie udało się połączyć w jedną wielką kolumnę – władze wyłączyły komunikację miejską, a grupy protestujących i mniejsze pochody były zatrzymywane i rozbijane przed dojściem na miejsce zbiórki.

Do Mińska ściągnięto bardzo duże siły porządkowe. Przeciwko pokojowym demonstrantom wysłano nie tylko OMON i wojska MSW, ale też armatki wodne i transportery opancerzone. Nasi korespondenci informują o pojedynczych strzałach z broni palnej i wybuchach granatów hukowych. Według Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” zatrzymano ponad 500 osób.

Białoruś: milicja zatrzymała ponad 400 demonstrantów

W związku z tym, że pierwsza demonstracja się nie powiodła, organizatorzy zapowiedzieli w internecie “II rundę”. Przeciwnicy władzy Alaksandra Łukaszenki mają o godzinie 20 zgromadzić się na podwórkach blokowisk. W mniejszych miejscowościach powinni o 20:30 ruszyć w stronę centrum, by o 21:00 zebrać się przed siedzibami administracji. W Mińsku osiedlowe grupy mają najpierw zebrać się wzdłuż obwodnicy, by następnie ruszyć do śródmieścia.

Nasza korespondentka Kaciaryna Andrejewa twierdzi, że wieczorne protesty mogą zgromadzić tłumy, bo ludzie są wściekli na milicję, która uniemożliwiła im pokojowy protest. Z kolei rozmawiający z demonstrantami nasz kolega Stanisłau Iwaszkiewicz uważa, że znaczna część uczestników popołudniowej akcji jest wystraszona i będzie się wahać przed wyjściem na ulice po zmroku. Doświadczenia 3 miesięcy protestów pokazują, że pod osłoną nocy milicja działa jeszcze brutalniej. Nie jest jednak w stanie spacyfikować protestów, gdy są rozsiane po odległych od siebie blokowiskach.

Biełsat relacjonuje dziesiejsze demonstracje na żywo.

Na Białorusi – „Marsz władzy narodu”

pj/belsat.eu

Wiadomości