Proces Kalesnikawej zamienił się w akcję solidarności

W mińskim sądzie rozpatrującym skargę na areszt członkini Rady Koordynacyjnej Maryi Kalesnikawej, na znak solidarności z opozycjonistką zebrało się ponad 50 osób. Wśród nich przedstawiciele misji dyplomatycznych krajów UE.

Sąd rozpatruje skargę adwokatów Maryi Kalesnikawej za zamkniętymi drzwiami – pisze Interfax-Zapad.

Kalesnikawa została oskarżona o wzywanie do działań na szkodę bezpieczeństwa państwa. Adwokat opozycjonistki Ludmiła Kazak poinformowała w piątek, że pozostanie ona w areszcie do 8 listopada.

Kalesnikawa w areszcie co najmniej do listopada. Opozycjonistce grozi 5 lat więzienia

Status oskarżonych na podstawie tego samego artykułu mają też opozycjonista Maksim Znak i prawnik Kalesnikawej – Ilja Salej. W miniony piątek sąd negatywnie rozpatrzył skargę na areszt Znaka. Mężczyzna ogłosił głodówkę.

Kalesnikawa, członkini prezydium Rady Koordynacyjnej powołanej przez białoruską opozycję, została 7 września rano zatrzymana na ulicy w Mińsku przez nieznanych ludzi. Przewieziono ją do siedziby Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją MSW, gdzie spędziła około połowy dnia. Potem trafiła do budynku KGB Białorusi, gdzie żądano od niej zgody na wyjazd za granicę. W nocy opozycjonistkę wywieziono na granicę białorusko-ukraińską i siłą próbowano zmusić do opuszczenia kraju. Z relacji współpracowników Kalesnikawej Antona Radniankawa i Iwana Kraucowa wynika, że aby tego uniknąć, kobieta porwała swój paszport i przez okno wydostała się z auta.

Białoruskie organizacje pozarządowe uznały członków prezydium opozycyjnej Kalesnikawą i Znaka oraz Saleja za więźniów politycznych.

Na Białorusi jest już 70 więźniów politycznych

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości