Prezydent Serbii doprowadził Łukaszenkę do łez


Podczas ceremonii otwarcia II Igrzysk Europejskich w Mińsku doszło do dyplomatycznego zgrzytu.

Serbski prezydent Aleksander Vučić odmówił uczestnictwa w uroczystości. Na stadionie bowiem defilowała ekipa sportowców z Kosowa, występując pod swoją flagą. Serbowie tymczasem uznają Kosowo za zbuntowaną prowincję. Gest serbskiego polityka miał zepsuć nastrój białoruskiemu prezydentowi.

Vučić podkreślił, że było mu bardzo trudno powiedzieć Łukaszence, że nie będzie brał udziału w ceremonii, bo widział – „jak ciężko nad tym pracował”.

– Postawił Miedwiediewa z jednej strony, a z drugiej chciał postawić mnie. To wielki zaszczyt. Powiedział, że nie pójdzie na stadion beze mnie. Ciężko mi było patrzeć, że u takiego twardego człowieka zobaczyłem łzy, gdy mówiłem, że nie mogę uczestniczyć – tłumaczył prezydent Serbii w wywiadzie dla portalu sport.blic.rs.

Na trybunie honorowej podczas ceremonii otwarcia igrzysk nie było prezydenta Serbii. Zdj. president.gov.by

Vučić dodał, że musiał postąpić jak na prezydenta Serbii przystało i nie ma pretensji do Łukaszenki.

– On się nami zmartwił i jest mi szkoda, że rozczarowałem białoruskiego gospodarza, ale nie miałem wyboru – dodał.

W piątek w Mińsku rozpoczęły się II Igrzyska Europejskie, w których bierze 4 tys. sportowców z 15 krajów.

W Mińsku rozpoczęły się II Igrzyska Europejskie

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze