Prezydent Białorusi proponuje reformę konstytucji

Alaksandr Łukaszenka nie ujawnia jednak szczegółów. Zapewnia przy tym, że nie ma powrotu do konstytucji z 1994 roku.

O powrocie do starej ustawy zasadniczej mówili oponenci rządzącego szefa państwa jeszcze przed wyborami. Ich zdaniem, byłaby to recepta na ograniczenie rozbudowanych pełnomocnictw prezydenta. Alaksandr Łukaszenka wielokrotnie odrzucał tę możliwość. Dziś powtórzył swoje słowa.

– Może to są zmiany, ale nie ruch do przodu. Te zmiany powinny poruszać nasze społeczeństwo do przodu. Będziemy naciskać na takie zmiany i proponować naszemu narodowi.

Prezydent powiedział, że obecnie nad nową ustawą zasadniczą pracują specjaliści, w tym sędziowie Sądu Konstytucyjnego. Później projekt ma zostać „skonsultowany ze społeczeństwem” i przegłosowany na referendum.

Alaksandr Łukaszenka nie przedstawił żadnych terminów, ani szczegółów, jak miałyby wyglądać zmiany do Konstytucji. Wcześniej mówił, że potrzeba na to dwóch lat.

Łukaszenka chce nowej konstytucji – za dwa lata

Wprowadzenie zmian do ustawy zasadniczej popiera Rosja. Politycy z Moskwy wielokrotnie mówili, że to może być droga do wyjścia z kryzysu.

Kadyrow z okazji urodzin przesyła Łukaszence wyrazy poparcia

pp/belsat.eu wg BiełTA

Wiadomości