Presja nie ustaje. Wszczęto postępowania przeciwko współpracującym z Biełsatem dziennikarzom z Mohylewa


Alina Skrabunowa na komisariacie. Zdj. Jauhien Hłuszkou.

Alinę Skrabunową i Jauhiena Hłuszkowa wezwano na milicję i postawiono im zarzuty „nielegalnego wyrobu produkcji medialnych”.

Niezależnych dziennikarzy oskarżono konkretnie o współpracę z Biełsatem. Zdaniem milicji Skrabunowa i Hłuszkou zrealizowali i przekazali naszej telewizji dwa materiały.

– Dziś przesłuchano mnie tylko w sprawie reportażu o wysiedleniu, a w sprawie tematu ze Szkłowa dostałam wezwanie na piątek. Hłuszkowa zdążyli przesłuchać w sprawie obu materiałów – powiedziała nam Alina.

Dziennikarka w odpowiedzi złożyła na ręce komendanta dwie skargi na działania funkcjonariuszy milicji. 21 maja dwóch mężczyzn po cywilnemu napadło na nią na klatce schodowej jej domu i zaciągnęło do samochodu. Dopiero na komendzie, na którą ją zawieźli – w celu wręczenia wezwania – okazało się, że są milicjantami. Druga skarga dotyczy próby bezprawnego wdarcia się do jej mieszkania.

Czytajcie więcej:

Solidarność z dziennikarką wyrazili koledzy z mohylewskiego oddziału Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Wysłali protest do władz miejskich i obwodowych oraz do Wydziału Spraw Wewnętrznych w Mohylewie.

– My, członkowie Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy wyrażamy protest z powodu bezpodstawnie brutalnego traktowania naszej koleżanki. Uważamy, że metoda jej zatrzymania wybrana przez milicję jest próbą zastraszenia środowiska dziennikarskiego. Uważamy za konieczne oświadczyć, że to niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa. Podobne traktowanie dziennikarzy nie sprzyja wzrostowi autorytetu milicji w społeczeństwie – napisano w dokumencie.

Jego autorzy apelują o pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy rozkazali zatrzymać Skrabunową oraz tych, którzy bezpośrednio wykonywali ten rozkaz.

Czytajcie więcej:

HA, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze