Potomkowie Polaków giną za Ukrainę: Igor Branowicki WIDEO PL

Wideo

Nina Branowicka opowiada o swoim zabitym synu

Dziś w Ambasadzie RP w Kijowie odbędzie się spotkanie rodzin ukraińskich żołnierzy o polskich korzeniach, którzy zginęli w Donbasie. W spotkaniu weźmie udział matka rozstrzelanego w niewoli, jednego z ostatnich obrońców donieckiego lotniska.

Dziadkowie Igora Branowickiego (ukr. Ihor Branowyćkyj) Helena i Damian Branowiccy pochodzili spod Radomyśla w obwodzie żytomierskim – gdzie mieszka najwięcej na Ukrainie osób polskiego pochodzenia. On sam był uczestnikiem kijowskiego Majdanu, potem jako ochotnik ruszył do Donbasu, gdzie brał udział w heroicznej obronie donieckiego lotniska.

Po wysadzeniu przez separatystów głównego terminalu, grupa pozostałych przy życiu obrońców lotniska, nazywanych na Ukrainie – z racji ich nieustępliwości – cyborgami, odmówiła ewakuacji, nie chcąc opuścić ciężko rannych kolegów. Wojskowi dostali się do niewoli, zaś ich rannych towarzyszy broni separatyści dobili.

Igor dostał się w ręce bojówkarzy z oddziału Arsenija Pawłowa – “Motoroli” – jednego najbardziej okrutnych dowódców sił prorosyjskich.

Według świadków separatyści zaczęli grozić, że będą ich losowo rozstrzeliwali, jeżeli nie wskażą, który z nich jest strzelcem karabinu maszynowego. Choć Igor nie był w obsłudze karabinu, zgłosił się, by ratować życie kolegów. Separatyści zaczęli go torturować, a następnie nieprzytomnego osobiście strzałem w głowę dobił Motorola, ze słowami „ja go już wyleczyłem”.

Igora odznaczono orderem Bohatera Ukrainy, Orderem za Męstwo, oraz odznaką „Obrońcom Donieckiego Lotniska”.

Spotkanie w ambasadzie

W sobotę 26 stycznia o godz 12 czasu kijowskiego w ambasadzie w Kijowie odbędzie się uroczyste spotkanie Ambasadora RP Jana Piekło i jego żony, Renaty Piekło z 25 członkami rodzin ukraińskich żołnierzy polskiego pochodzenia, którzy polegli, broniąc Ukrainy przed rosyjską agresją.

Nie ma dokładnych statystyk dotyczących liczby Ukraińców polskiego pochodzenia, którzy zginęli w walkach, ale według wstępnych ocen korespondentów wojskowych może być to kilkaset, lub nawet tysiąc z 10 tys. osób poległych w Donbasie. Czasem polskie pochodzenie to cień świadomości, że “tak naprawdę jesteśmy Polakami”, pamięć o polskich dziadkach i ich wojennych losach, czasem zaś głębokie poczucie polskości i kontynuowanie polskich tradycji równolegle z ukraińskimi.

Ta akcja to początek gromadzenia danych o zabitych ukraińskich żołnierzach polskiego pochodzenia. Spotkanie da możliwość rodzinom opowiedzenia historii swoich dzieci, zaś polskim dyplomatom – wyrażenia szacunku dla poległych.

Organizatorzy akcji mają nadzieję, że różne podmioty w Polsce: media, organizacje pozarządowe i odpowiednie organy państwowe działające w Polsce nagłośnią temat i okażą pomoc rodzinom zabitych.

Przed spotkaniem o godz. 10 uroczystą panichidę za zmarłych odprawi metropolita Epifaniusz z Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, a także zostaną złożone kwiaty pod Ścianą Pamięci poświęconej zabitym podczas wojny w Donbasie. W czasie spotkanie uczestnicy pomodlą się też razem z księdzem katolickim.

Biełsat jest partnerem medialnym wydarzenia.

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze