Potomek białoruskich partyzantów broni Donalda Trumpa przed oskarżeniami o antysemityzm

Prywatnie to jego zięć Jared Kushner, wnuk Żydówki z Nowogródka.

„Jestem wnukiem ludzi, którzy przeżyli Holocaust. 7 grudnia 1941 r. naziści otoczyli żydowskie getto w Nowogródku. Mieszkańców ustawiono w dwóch szeregach: ci, którzy mieli umrzeć – na prawo, ci, którzy mieli przeżyć – na lewo. Siostra mojej babci, Ester, schroniła się w sąsiednim domu. Chłopczyk, który widział jak uciekała, wyciągnął ją stamtąd i tak znalazła się ona wśród ok. 5100 osób, którzy zginęli w tej pierwszej rzezi nowogródzkich Żydów”– napisał Kushner na łamach należącego do niego pisma The New York Observer.

Nieco później Niemcy zabili brata jego babci. Ona sama ocalała i przedostała się do oddziału partyzanckiego braci Bielskich. Tam poznała swojego przyszłego męża, który uciekł z niemieckiego obozu pracy.

Jared Kushner, prywatnie mąż córki Trumpa – Ivanki, opowiedział tę historię, broniąc swojego teścia przed ostatnimi oskarżeniami o antysemickie wypady z jego stronę. W minioną sobotę zamieścił on w Twitterze zdjęcie Hillary Clinton na tle dolarów i w towarzystwie gwiazdy Dawida.

„Mój teść nie jest antysemitą. Po prostu nie jest, naprawdę. Donald Trump nie jest antysemitą i nie jest rasistą” – zapewnia jego zięć.

DD, cez, belsat.eu

Zobacz też

Wiadomości