Polskie dzieci dyskryminowane w Grodnie. KGB zastrasza szkołę


Polaskie dzieci z Grodzieńszczyzny przed mszą rozpoczynającą obchody 30-lecia Związku Polaków na Białorusi. Zdjęcie - Biełsat

Mimo zapewnień białoruskich władz, do polskiej szkoły w Grodnie znów nie mogą się zapisać wszyscy chętni. Stało się tak, choć tydzień temu o rozwiązaniu problemu polskich dzieci informował po rozmowie z Michaiłem Miasnikowiczem, szefem Rady Republiki Białorusi marszałek polskiego senatu Stanisław Karczewski.

– Niestety obietnice przyjęcia wszystkich chętnych do szkół polskich na Białorusi pozostali tylko obietnicami. Polska szkoła w Grodnie już informuje rodziców, którzy chcą złożyć dokumenty, że lista pierwszaków została zamknięta i dodatkowych dzieci już nie przyjmują – pisze Andrzej Poczobut na Facebooku.

Komputer mi piszę: Ostatnio zbyt wielu użytkowników obejrzało lub pobrało ten plik. Spróbuj uzyskać do niego dostęp…

Opublikowany przez Andrzej Poczobut Piątek, 14 czerwca 2019

Dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi informuje, że do szkoły przyjęto jedynie 84 pierwszaków. Choć zapisy trwają formalnie do końca sierpnia, miejsca skończyły się już pierwszego dnia, 12 czerwca. Białoruskie władze oświatowe zapewniały jednak wcześniej, że wszystkie polskie dzieci będą mogły się uczyć w języku narodowym.

– Z mojej wiedzy wynika, że już odmówiono przyjęcia co najmniej 4 dzieciom. I ta lista będzie każdego dnia się powiększała – pisze Poczobut, prosząc internautów o nagłośnienie problemu.

Działacz ZPB twierdzi też, że władze szkoły zostały zastraszone przez KGB.

– Podjęte działania są obliczone na odstraszenie wahających się i maksymalne pomniejszenie ostatecznej listy pierwszaków.

Redukcja miejsc w polskich szkołach w Grodnie i Wołkowysku jest od lat kością niezgody pomiędzy Warszawą i Mińskiem. W styczniu br. wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk zapewnił, że sprawą zajmą się MSZ i MEN.

Nauka polskiego od przedszkola – MSZ i MEN chcą wesprzeć Polaków na Białorusi

Problem polskiego szkolnictwa był też poruszany podczas wizyty w Warszawie Michaiła Miasnikowicza, przewodniczącego Rady Republiki, wyższej izby parlamentu Białorusi. Obiecał on wtedy rozwiązanie problemu. Przyznał przy tym, że nie uważa go za kwestię istotną w relacjach polsko-białoruskich.

Miasnikowicz o stosunkach polsko-białoruskich: problemach mniejszości, inwestycjach i integracji europejskiej

Tydzień temu, w czwartek 6 czerwca Miasnikowicz przyjął w Grodnie Stanisława Karczewskiego. Odsłaniając tablicę poświęconą Czesławowi Niemenowi, marszałek Senatu RP zapewnił Polaków z Grodzieńszczyzny, że nie zostaną pozostawieni ze swoimi problemami.

– Zawsze w tych rozmowach pamiętamy o Polakach, którzy tu mieszkają. Bardzo serdecznie was pozdrawiamy i wiedzcie, że nigdy o was nie zapomnimy. I będziemy o was dalej dbać.

Czesław Niemen wrócił nad Niemen – w brązie

pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze