„Polska odpowiedziała pierwsza”. Na Białoruś dotarł konwój z pomocą humanitarną

Konwój humanitarny w drodze do Grodna. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

25 tysięcy masek i 7,5 tony płynu dezynfekującego przywieźli dziś do Grodna polscy strażacy. Jeszcze większa partia pomocy humanitarnej wkrótce dotrze do Mińska i innych białoruskich miast.

Transport złożony z sześciu ciężarówek wyruszył wczoraj z Warszawy i już dziś rano przekroczył polsko-białoruską granicę. To pomoc polskiego rządu dla białoruskich szpitali. Konwój zorganizowała Fundacja Solidarności Międzynarodowej przy logistycznym wsparciu Państwowej Straży Pożarnej.

“Ciężkie czasy sprawdzają jakość sąsiedztwa”

Konwojem dowodzi kapitan Jakub Siczek z KG PSP. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

Dowodził nim kapitan Jakub Siczek z Komendy Głównej PSP. Jak nam powiedział, do Grodna trafiło 25 tysięcy masek chirurgicznych i 7,5 tysiąca litrów płynu do dezynfekcji. Z kolei do Mińska już dziś przyjedzie 70 tysięcy litrów płynów dezynfekujących, 75 tysięcy maseczek chirurgicznych i tysiąc opakowań leku Arechi. Stamtąd pomoc humanitarna ma zostać rozesłana do innych miast. Według strażaka, nie było problemów na granicy.

W przekazaniu pomocy uczestniczył konsul generalny RP w Grodnie Jarosław Książek. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

– To odpowiedź na prośbę strony białoruskiej, która zwróciła się o pomoc do kilku państw – powiedział Biełsatowi konsul generalny RP w Grodnie Jarosław Książek. – O ile wiem, Polska odpowiedziała pierwsza! Jesteśmy sąsiadami, a bardzo chcemy być dobrymi sąsiadami, którzy pomagają sobie, szczególnie w biedzie. Dobrze, gdy jest dobrze. Ale to ciężkie czasy sprawdzają jakość sąsiedztwa. Mam nadzieję na kontynuację podobnej współpracy zarówno w ciężkich, jak i dobrych czasach.

“Pandemia zamyka granice, ale jednoczy ludzi”

Pierwszym przystankiem na trasie konwoju był Grodzieński Obwodowy Zakaźny Szpital Kliniczny. Potrzebną tam ilość pomocy wyładowali miejscowi robotnicy w maskach i polscy strażacy w kombinezonach obrony chemicznej.

Rozładunek pomocy: Polacy w kombinezonach, Białorusini tylko w maskach. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

Według głównego lekarza kliniki Siarhieja Cichanowicza, środki zostaną wykorzystane do dezynfekcji pomieszczeń, w których przebywają zakażeni koronawirusem oraz do zabezpieczenia personelu medycznego.

– Obecnie sytuacja w obwodzie grodzieńskim jest stabilna. Liczba chorych rośnie, ale nie w takim tempie, jakiego się spodziewaliśmy. Pacjentów nie przybywa lawinowo. Laboratoria pracują nad zwiększeniem liczby testów – powiedział Cichanowicz.

Główny lekarz grodzieńskiej kliniki chorób zakaźnych Siarhiej Cichanowicz. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

W klinice chorób zakaźnych jest nawet miejsce dla nowych chorych. Zajęty jest tylko pierwszy oddział i szpital ma rezerwę łóżek. Leczonych jest w nim 102 chorych na Covid-19.

– Jesteśmy w pełni zaopatrzeni w środki ochrony osobistej, ale musimy być gotowi na każdy wariant rozwoju sytuacji. W obwodzie grodzieńskim mamy najmniej chorych w całym kraju. Według danych z wczoraj, zakażonych było 190 osób. W innych obwodach te liczby są znacznie wyższe – powiedział lekarz.

„Wyraz braterstwa i solidarności”: Polska wysyła na Białoruś transport środków medycznych

Siarhiej Cichanowicz wyraził wielką wdzięczność dla Polski. Stwierdził, że pomoc dla Grodzieńszczyzny przybyła w porę.

– Pandemia zamyka granice, ale jednoczy ludzi – powiedział strażakom na pożegnanie.

Zobacz wszystkie zdjęcia:

Tekst: ak,pj; zdjęcia Wasil Małczanau, belsat.eu

Wiadomości