Polska może pomóc Białorusi ropą. Czy Łukaszenka jest tym zainteresowany?

Aby z Polski rozpoczęły się komercyjne, regularne dostawy ropy – należy budować infrastrukturę i Mińsk powinien o takie dostawy się zwrócić. Czy Alaksandr Łukaszenka jest gotów na takie kroki, biorąc pod uwagę możliwą reakcję Moskwy? Belsat.eu rozmawiał z Wojciechem Jakóbikiem, analitykiem sektora energetycznego i redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.pl.

– Czy porozumienia pomiędzy rządem w Mińsku a rosyjskim oligarchą Michaiłem Gucerijewem oznaczają, że kwestie dywersyfikacji dostaw ropy i dostarczanie jej z Polski stały się już nieaktualne?

– Na razie mamy do czynienia z umową tymczasową, która pozwala dostarczać ropę na Białoruś w styczniu. To nie są te dostawy, które na 100 proc. pokryją białoruskie zapotrzebowanie. Na podstawie z umów z firmami Gucerijewa będzie zaspokojona ok. połowa potrzeb. Trzeba szukać nowych źródeł dla białoruskich rafinerii, aby pracowały one na 100 proc.

Kommiersant: Kreml zabronił oligarchom sprzedawać ropę Białorusi

Nie należy się spodziewać, że tym źródłem będzie polski system przesyłu ropy. Polski operator systemu poinformował bowiem, że w Polsce nie ma jak dotąd technicznej możliwości przesyłania ropy rewersem z Polski na Białoruś.

Żeby to zrobić, należy podpisać umowę i rozbudować infrastrukturę. Nie wiadomo, czy Alaksandr Łukaszenka zgodziłby się na taki odważny krok przeciwko interesom Moskwy.

– Pamiętajmy, że Polska ratowała Białoruś wtedy, kiedy z Rosji rok temu popłynęła na Białoruś zanieczyszczona ropa…

Polska może w pewnej mierze pomagać Białorusi, ale aby z Polski szły regularne dostawy komercyjne, należy budować infrastrukturę. Z tego, co wiemy i słyszymy od polskiego operatora naftowego, oficjalna strona białoruska nie jest tym zainteresowana.

„Brudna” rosyjska ropa trafiła przez Białoruś do Polski i na Ukrainę

– Słyszeliśmy z Litwy, że ona i Łotwa są gotowe wesprzeć dostawy ropy na Białoruś. Czy ten bałtycki kierunek jest aktualny?

Myślę, że i polski i litewski kierunek jest możliwy w tej kwestii, ale piłeczka jest po stronie białoruskiej. To białoruski rząd powinien zwrócić się o takie dostawy. W historii stosunków Białorusi i Rosji były spory podobne do tego. I było wiele sygnałów o dostawie ropy z Wenezueli, Kazachstanu i innych krajów. My rozmawiamy o Polsce i pora na konkrety. Bezwarunkowo – Białoruś ma pod swoją kontrolą sieć ropociągów i dwie rafinerie: w Mozyrzu i Nowopołocku. I to jest pewien argument.

Białoruś chce kupić ropę w Polsce i w innych krajach

Oczywiście Łukaszenka może wykorzystać ten argument, ale nie wiemy, czy jest gotów to zrobić. Bo byłby to bardzo negatywny sygnał w stronę Moskwy, z którą będzie musiał i tak realnie się porozumieć.

– Obecnie Polska działa w tym kierunku, aby dywersyfikować dostawy ropy na własne terytorium. Oczywiście, to jedyna możliwość, aby politycznie być niezależnym od Rosji, czy nie nadszedł więc czas, aby zrozumiano to wreszcie na Białorusi? I nie zważając na wszelkie naciski ze strony Kremla, zacząć coś robić, aby skończyć z rosyjskim uzależnieniem?

Długa historia sporów naftowych między Białorusią a Rosją wskazuje na to, że zależność od rosyjskiego surowca i od pośrednictwa w dostawach rosyjskiej ropy do UE, szkodzi Białorusi. Ponieważ Rosja uzyskuje wpływy polityczne na Białorusi. Jedna sprawa – to rozmowa nt. dostaw ropy i gazu, a inna – rozmowa o pogłębionej integracji pomiędzy Białorusią a Rosją, która skończyłaby się zmniejszeniem niezależności Białorusi od Rosji. Zależność i tak jest znaczna, ale może jeszcze bardziej się zwiększyć. Dlatego to argument, żeby szukać ropy w innych miejscach – np. poprzez Litwę, Polskę i z Arabii Saudyjskiej. To już byłoby coś.

Nie wiadomo, czy białoruskie władze zdecydują się na to. Na razie nie ma sygnałów.

Litwini też deklarują gotowość dostarczania ropy na Białoruś

– To znaczy, że Polska i Litwa są najbardziej realnymi kierunkami, z których można uzyskać wsparcie?

Teoretycznie mogłaby być jeszcze Ukraina, która ma swój naftoport pod Odessą. I można też z różnych kierunków, ważne, aby mieć dostęp do europejskiego rynku ropy. Np. Polska ma swobodny dostęp przez naftoport do ropociągów, do dostawców z całego świata. Nie trzeba się bać rosyjskich wpływów. Kiedy coś będzie nie tak, jak w przypadku brudnej ropy z wiosny 2019 roku, to można pozyskiwać ropę z innych kierunków. Kryzys brudnej ropy z Rosji pokazał, że niezależność od jednego dostawcy naprawdę się opłaca.

Cena rosyjskiej ropy. Czy będzie ceną białoruskiej niepodległości?

– Eksport produktów ropopochodnych przez białoruskie rafinerie to naprawdę duża część białoruskiego budżetu – ok. 25 proc. eksportu. Teraz, gdy białoruskie rafinerie pracują na połowę swych możliwości, tracimy wiele pieniędzy…

Jeżeli Rosja to państwo, które zależy od sprzedaży ropy, to Białoruś jest państwem, która zależy od sprzedaży ropy pośrednio. Białoruś może wyprodukować wyroby ropopochodne o wysokiej jakości, ale gospodarka Białorusi bardzo zależy od dostaw rosyjskiej ropy. Wpływa to na rozwój gospodarczy kraju.

Należy zmniejszyć uzależnienie od rosyjskiego sektora naftowego, należy modernizować kraj. Łukaszenka w samochodzie elektrycznym to ładny obrazek, ale potrzebne są konkretne działania, które zmniejszą zależność od jednego dostawcy ropy.

Łukaszenka zarządził: stwórzcie superkombajn, superciężarówkę i samochód elektryczny

– W momencie najostrzejszego kryzysu i białorusko-rosyjskiego sporu o dostawy ropy na Białoruś, Alaksandr Łukaszenka powiedział do swoich urzędników: „Szukajcie ropy!” I już się dowiadujemy, że w obwodzie homelskim znaleziono niewielkie złoża ropy – ok. 800 tys. ton. To jest śmieszne, czy rzeczywiście warto robić i takie niewielkie kroczki, aby pokazać, że coś możemy sami?

Oczywiście, należy wydobywać jak najwięcej własnego surowca, aby być niezależnymi. Ale w odleglejszej perspektywie Białoruś potrzebuje ropy z zagranicy. Tak jak Polska, która nie ma własnych złóż ropy, najlepiej pozyskiwać je z różnych kierunków. Aby żaden dominujący eksporter nie mógł spekulować swoją pozycją.

Materiał ukazał się w programie Praswiet 10.01.2020 r.

cez/belsat.eu

Zobacz też