Polesie pustynnieje ZDJĘCIA

Wiosna 2020 r. Sadzenie ziemniaków w kołchozie “50 lat Października” na Polesiu. Zdjęcie z reportażu “Pustynia atakuje!” Siarhieja Płytkiewicza

Polesie – region na pograniczu Polski, Białorusi i Ukrainy – przez wieki był krainą nieprzebytych mokradeł. Poleszuków nazywa się na Białorusi “ludźmi na błotach”, choć to określenie niedługo może odejść do lamusa. Bagna zamieniają się bowiem w pustynię.

Ludzie z piasków

Szereg białoruskich organizacji pozarządowych przygotowuje wspólny list do władz z propozycjami, jak powstrzymać pustynnienie Polesia. Najpóźniej za dwa tygodnie trafi on do kancelarii prezydenta Alaksandra Łukaszenki i Ministerstwa Zasobów Naturalnych.

Impulsem do tego stał się fotoreportaż “Pustynia nadchodzi!” Siarhieja Płytkiewicza. Dziennikarz i fotograf przemierzył południe Białorusi w poszukiwaniu oznak kryzysu klimatycznego. Był zszokowany napotkanymi tam wydmami i burzami piaskowymi, które dosłownie zasypały krainę bagien.

– W Hliniszczu, rodzinnej wsi Iwana Mieleża, autora powieści “Ludzie na błotach”, stoi pomnik w formie chaty Poleszuka stojącej wśród bagien. Dziś tą wieś zasypuje piasek – ze smutkiem opowiada Biełsatowi Siarhiej Płytkiewicz.

Gdy dziennikarz opuścił wieś, pośród kołchozowych pól zaskoczyła go burza pyłowa.

– Największe wrażenie zrobiło na mnie to, gdy ludzi sadzących ziemniaki dosłownie zasypywał piasek. To koszmar! Ale rolnicy mówili mi: “To jeszcze nic! W ubiegłym tygodniu był taki wiatr, że płot na wiejskim cmentarzu zasypało na 20 centymetrów.”

Wiosna 2020 r. Sadzenie ziemniaków w kołchozie “50 lat Października” na Polesiu. Zdjęcie z reportażu “Pustynia atakuje!” Siarhieja Płytkiewicza

– To zbieg okoliczności, – wzrusza ramionami główny agronom państwowego kołchozu Mikałaj Bykouski. – Fotograf przyjechał akurat, gdy sadziliśmy ziemniaki na działkach naszych pracowników. I wtedy akurat nadleciała ta zamieć. Nie tylko my mamy takie burze. A tak, to u nas wszystko jest normalnie, urodzaj w tamtym roku był. A nawet 40 proc. pól wykorzystaliśmy pod ponowny zasiew, zbierając z nich dwa razy w ciągu sezonu. Żadnego pustynnienia u nas nie ma.

Potem jednak agronom “50 lat Października” przyznaje, że problem jest.

– Od marca nie spadła nawet kropelka deszczu. Piaskowe zawieruchy były i wcześniej, ale nie takie, jak w tym roku. Po prostu w tym roku zima była bezśnieżna – tłumaczy Bykouski. – Dlatego ziemia, która była wcześniej zaorana, nie osiadła pod ciężarem śniegu. Dlatego struktura gleby pozostała luźna i ziemia szybciej wyschła. A teraz przy silnych wiatrach poniosły ją burze pyłowe.

https://belsat.eu/pl/news/chronic-pszczoly-i-zebrac-wiecej-niz-przed-rokiem-lukaszenka-nie-widzi-suszy/

Taka sytuacja ma miejsce nie tylko w rejonie reczyckim. Pod reportażem, który Siarhiej Płytkiewicz opublikował na swoim Facebooku, zaczęli pisać mieszkańcy innych regionów Białorusi. Podobnie ma być także pod Grodnem i Mińskiem.

– Zdjęcia robiłem także w rejonach łojewskim, brahińskim, chojnickim i kalinkowickim. I wszędzie, gdy były otwarte pola, gdy tylko zawiał wiatr, zasypywał mnie piasek. Sam jestem z rejonu petrykowskiego na Homelszczyźnie. Niczego podobnego w moim dzieciństwie, ani nawet dekadę temu nie widziałem – dodaje Płytkiewicz.

Dlaczego piasek nadchodzi?

Polesie zamienia się w pustynię. Na granicy rejonu rzeczyckiego i łojewskiego. Zdjęcie: Siarhiej Płytkiewicz

Problem pustynnienia Polesia zauważają także białoruskie władze. Degradacja gleb została uznana za jedno z zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. Od 2001 roku Białoruś jest członkiem Konwencji ONZ o walce z pustynnieniem i degradacją gruntów. W 2015 roku Rada Ministrów Białorusi zatwierdziła strategię realizowania konwencji i “Narodowy plan działań ws. przeciwdziałania degradacji gruntów” – jego realizacja kończy się w tym roku. We wrześniu 2019 roku władze zatwierdziły “Strategię adaptacji rolnictwa Białorusi do zmian klimatu”.

Trochę statystyki. Białoruś jest w pierwszej dwudziestce państw pod względem ilości ziemi ornej na mieszkańca (0,6 ha). Jednocześnie według Ministerstwa Środowiska 29 ze 118 rejonów kraju znajduje się w grupie o niesprzyjającym stanie ekologicznym gruntów, a 62 rejony mają grunty niesprzyjające rolnictwu. W związku z tym średnia użyteczność rolnicza białoruskich pól jest niska – jedynie 32 proc.

By znaleźć rozwiązanie problemu trzeba poznać jego przyczynę. Postępujące pustynnienie Białorusi wyjaśni nam Walancin Jacuchna, kierownik Katedry Laboratorium Badań nad Ekologią Krajobrazów Wydziału Geografii Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego.

– Po pierwsze, ogólnoświatowe zmiany klimatyczne sprowadziły na Białoruś susze – najbardziej widoczne dziś na Polesiu. Problem w tym, że w regionie dominują gleby lekkie: piaszczyste, zapiaszczone i podesłane piaskami. Dlatego szczególnie wczesną wiosną i późną jesienią, gdy w związku z wysokimi temperaturami powietrza spada wilgotność gleby, można już obserwować pierwsze symptomy pustynnienia.

Wiosna 2020. Droga z Łojewa do Brahina. Zdjęcie: Siarhiej Płytkiewicz

Drugą ważną przyczyną jest działalność gospodarcza człowieka.

– Jeśli lekkie gleby są bardzo intensywnie wykorzystywane pod uprawy, które wymagają dużo wilgoci, odbija się to negatywnie na gospodarce wodnej gleby. Nasz kraj jest zdominowany przez gospodarstwa wielkopowierzchniowe. Jest też w dużym stopniu zmeliorowany, także tam, gdzie na glebach nie ma pokrywy roślinnej. I gdy wiatr się wzmaga, doprowadza to do deflacji, erozji wietrznej – tłumaczy Walancin Jacuchna.

Fotoreporter Sierhiej Płytkiewicz wskazuje na jeszcze jeden czynnik – wycięcie odgradzających pola ochronnych pasów lasu, które sadzono w latach 70. i 80. ubiegłego wieku.

– Jeszcze 10 lat temu wzdłuż dróg stały szpalery drzew, które wyciszały wiatr i zatrzymywały piasek. Jednak w ciągu ostatnich 5 lat zostały wykarczowane! W moim reportażu wspominam drogę w jednej czwartej zasypaną piaskiem – to obwodnica Łojewa! Za dwieście metrów zaczynają się domy. Czy to nie koszmar? Mieszkańcy mówią, że nie mogą otwierać okien, bo mieszkania zasypuje piasek.

Jak uratować Polesie?

Po suchej zimie pola Polesia zasnuwa piasek. Reportaż “Pustynia atakuje!” Siarhieja Płytkiewicza

Jeszcze niedawno terytoria Białorusi uważane były za strefę nadmiernego nawilgocenia gleby, a co siódmy hektar kraju był bagnem. Zmieniło się to przez nadmierną meliorację, intensywną gospodarkę rolną i zmiany klimatu. Jednak odwrócenie pustynnienia Polesia jest możliwe – przy współpracy władz i mieszkańców, uważa Walancin Jacuchna.

– Najpierw musimy zmienić strukturę pól, zacząć uprawiać rośliny odporne na suszę. Są też projekty rekomendujące rezygnację z wykorzystywania gospodarczego ziem najbardziej wrażliwych na zmianyc klimatu. Na przykład program “Optymalizacji gruntów ornych Republiki Białoruś”, która ma ruszyć już za rok – tłumaczy naukowiec.

Co do udziału społeczeństwa obywatelskiego – można wspomnieć o kontrowersyjnej budowie drogi przez rezerwat Olmańskie Błota – jedne z największych nietkniętych mokradeł w Europie. Planowana grobla mogła zniszczyć równowagę hydrologiczną całego regionu. Po ich rozpoczęciu, prace zostały wstrzymane, także dzięki aktywnemu sprzeciwowi społeczności ekologicznej.

https://belsat.eu/pl/news/dlaczego-bialorus-niszczy-najwieksze-nietkniete-bagna-w-europie/

Walery Ruselik,pj/belsat.eu

Wiadomości