Polacy zatrzymani na Białorusi

Według polskiej ambasady do aresztów miało trafić trójka Polaków podczas wczorajszych akcji ulicznych. Jak podaje, dwójka z nich to studenci.

Z kolei z postu Anety Siennickiej na Facebooku wynika, że do aresztu dostał się jej syn Kacper Siennicki, student studiów wschodnich oraz reportażysta Witold Dobrowolski.

Milicja poluje na dziennikarzy: niszczy aparaty, zrywa identyfikatory, bije

Siennicka pisze, że od wczoraj nie ma kontaktu z synem i nie wie, gdzie się znajduje. Jak twierdzi, na polski MSZ nie jest jej w stanie pomóc w tej sprawie. Jak podkreśla, jej syn jest studiował w Studium Europy Wschodniej i stąd zainteresowania Białorusią.

Według informacji MSZ trwają działania na rzecz zlokalizowania i uwolnienia zatrzymanych. Według umów międzynarodowych, białoruskie władze mają obowiązek poinformować polską ambasadę o zatrzymaniu polskich obywateli od razu po stwierdzeniu takiego faktu. Tak więc, można oczekiwać, że podane liczby zatrzymanych mogą wzrosnąć.

jb/belsat.eu

Wiadomości