Pojawił się długo oczekiwany album „(Nie)rozstrzelana poezja”

Muzyka

W 1937 roku NKWD z rozkazu Stalina wymordował białoruską inteligencję. Wiersze skazanych na śmierć poetów powróciły w albumie „(Nie)rozstrzelana poezja”.

12 rozstrzelanych w 1937 roku poetów wróciło. Dzięki projektowi „(Nie)rozstrzelana poezja” portalu TuzinFM ich teksty zaśpiewali znani białoruscy muzycy, na Facebooku pojawiły się poświęcone im strony, historycy przygotowali wykłady o ich życiu i twórczości, a drukiem wyszły designerskie notatniki z ich podobiznami i cytatami.

Projekt „(Nie)rozstrzelana poezja” jest owocem pracy ponad 60 osób: muzyków, literaturoznawców, grafików, producentów dźwięku, reżyserów i aktorów. We wzruszającym klipie promocyjnym Arcioma Łobacza w roli „poetów młodego kraju” wystąpili Pawał Charłanczuk, Alena Hiranok i Andrej Sauczanka. Pojawiło się też 12 apeli uczestników projektu wzywających do zwrócenia uwagi na poetów lat 30.

Muzykę do wierszy rozstrzelanych w 1937 roku poetów napisali czołowi białoruscy wykonawcy. Każdy z nich po swojemu oddał radość i ból, nadzieję i beznadziejność, jakimi przesiąknięte są utwory białoruskich literatów. Tą sprzeczność emocji pokazuje najlepiej zespół Vuraj w adaptacji wiersza Jurki Lawonnego „Nastroi”.

Raper Vinsent nagrał list ironicznego zachwytu poety Ziamy Piwawarawa nad budową moskiewskiego metra: „Ty im prakapał mietro, jany tabie mahiłu”. Swiatłana Bień zdecydowała się oddać nastrój wiersza Izi Charyka za pomocą mistycznej kompozycji, jaką tworzy głos pośród niemej pustki. Lawona Wolskiego poruszył wiersz Julija Taubina, w którym 18-letni poeta żegna się ze swoją młodością, a zespół Naka zaśpiewał do tekstu Waleryja Marakowa, w którym wybrzmiało tragiczne przeczucie: „Ktoś będzie na naszych grobach wiosną śpiewać o szczęściu i wolności!”.

Do projektu dołączył także Zmicier Wajciuszkiewicz. By przekazać wszystkie uczucia zawarte w wierszu Uładzisława Hałubka „Przyszłość”, połączył ze sobą elektroniczną i klasyczną muzykę. Żartobliwy blues do słów Majseja Kulbaka stworzył Pawał Arakielan. Pieśnią stało się też opowiadanie – grupa Re1ikt zaśpiewała dzieło Michasia Zareckiego.

Urodzony przed wiekiem poeta Michaś Czarot jakby specjalnie napisał prowokacyjny tekst dla punkowych Dzieciuków – zagrali „Buntara”. Podobnie z wierszem Anatola Wolnego „Ja ciabie pakachau”, który idealnie wpasował się w ideową i estetyczną koncepcję zespołu Akute. Wyjątkowo wzruszająco brzmi wiersz „Asypaje czerwień bieły sad” Alesia Durara w wykonaniu Kaciaryny Wadanasawej. Większość piosenek została nagrana przez producenta dźwięku Pawła Sinała w studiu Everest.

Wszystkie piosenki z projektu „(Nie)rozstrzelana poezja” znalazły się na liście przebojów TuzinFM. Są też kameralnie grane podczas związanych z projektem wykładów, które od początku września do połowy listopada odbywają się w księgarni Łohwinów.

Badacze literatury opowiadają podczas nich o życiu i twórczości każdego z 12 zamordowanych przez NKWD poetów. Wykłady są transmitowane online za pomocą profili poetów na Facebooku, które także powstały w ramach projektu. Pojawiają się tez na nich zdjęcia, wiersze, wspomnienia o artystach. Adresy wszystkich stron można znaleźć w przewodniku po projekcie przygotowanym przez portal 34mag.net.

Koncertowe wykonanie całego albumu odbędzie się 29 października w mińskim klubie Briuhhie. Bilety na imprezę są już wyprzedane.

Nagrania, wykłady i koncert to nie koniec projektu. Jego organizator Siarhiej Budkin mówi, że możliwa jest kontynuacja. Co będzie dalej, zależy od wsparcia odbiorców, które można przekazać do 17 listopada za pośrednictwem portalu Talaka.by.

belsat.eu

Zobacz też
Komentarze