Poetka straciła pracę za wiersz o Łukaszence

Hanna Siewiaryniec to poetka, badaczka literatury białoruskiej i nauczycielka z powołania. Zdjęcie: Facebook

Gimnazjum w Smolewiczach nie przedłużyło umowy z literatką i literaturoznawczynią Hanną Siewiaryniec. Tydzień temu nauczycielka umieściła na swoim Facebooku krytyczny wiersz o “tacie Koli”.

Literatka przekazała Biełsatowi, że 17 sierpnia kończy się jej umowa na nauczanie w smolewickim gimnazjum. Władze szkoły nie są “dłużej zainteresowane współpracą” z literatką.

– Podczas rozmowy z dyrektorem usłyszałam, że nie uważa on za potrzebny mój ostatni post z wierszem o groźbie rozstrzelania – powiedziała Hanna Siewiaryniec.

А я за вас не галасавала ніколі. Увогуле вы для мяне заўсёды былі – тата Колі. Як працуеш у школе, людзей вымяраеш…

Opublikowany przez Hannę Sieviaryniec Piątek, 5 czerwca 2020

Tydzień temu na Facebooku opublikowała wiersz o “tacie Koli”, na którego nigdy nie głosowała. Opisywany przez nią ojciec jest jednym z rodziców, którzy na wywiadówkach wiedzą wszystko najlepiej – jak nauczyciele mają uczyć i się ubierać, kiedy dzieci mają wstawać, kiedy można chorować, a kiedy nie.

Kończąc, autorka mówi do “taty Koli”, żeby strzelając do protestujących nie myślał o niej, bo ona się nie boi, lecz pomyślał o synu, któremu zostawi to brzemię”. Nawiązała w ten sposób do wypowiedzi prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Groził on ostatnio, że przypomni Białorusinom, jak wygląda strzelanie do demonstrantów, jeśli wyjdą na ulice w protestach wyborczych.

Łukaszenka: Zapomnieli, jak Karimow zdławił zamach stanu, strzelając do tysięcy ludzi. Cóż, przypomnimy

Poetka nie będzie zaskarżać decyzji władz szkoły, które mają prawo nie przedłużać z nią umowy bez względu na osiągnięcia.

– Prawdę mówiąc, nie mam na to sił – dodała Siawieryniec. – Wakacje planuję poświęcić na badanie historii białoruskiej literatury. A od września będę gdzieś pracować – powiedziała nasza rozmówczyni, podkreślając, że dalej chce uczyć dzieci.

Hanna Siewiaryniec jest nie tylko nauczycielką i pisarką, ale też przewodniczką i autorką książek o klasykach białoruskiej literatury. Jest też wolontariuszką i koordynatorką akcji opieki nad grobami białoruskich literatów, która w ubiegłym roku oprowadziła nas po Cmentarzu Wojskowym w Mińsku.

https://belsat.eu/pl/news/przygarnij-grob-pomysl-na-uratowanie-cmentarza-wojskowego-w-minsku/

Od początku maja na Białorusi trwają represje przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 9 sierpnia. Do aresztu trafili już trzej potencjalni kontrkandydaci Łukaszenki oraz dziesiątki ich zwolenników. Urzędujący od 26 lat prezydent oświadczył, że nie odda władzy opozycji i nie dopuści do „majdanów” – jak nazywa protesty wyborcze.

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości