PODSUMOWANIE Jak wyglądały środowe demonstracje w Mińsku

Mińsk. Noc z 12 na 13 sierpnia. Zdj.: Belsat.eu

W czwartym dniu protestów przeciwko wynikom niedzielnych wyborów prezydenckich w Mińsku, a także w innych miastach Białorusi nie ustawały protesty.

  • Funkcjonariusze zachowywali się brutalnie używali granatów hukowych oraz amunicji gumowej. Milicja i oddziały specjalne organizowały łapanki na podwórkach. Wielu ludzi otwierało drzwi klatek schodowych i mieszkań, by uczestnicy protestów mogli się w nich schować. Dokładny przebieg wczorajszych protestów opisaliśmy tutaj.
  • Władze potwierdziły informację o śmierci w szpitalu zatrzymanego w niedzielę 25-latka. Jego matka powiedziała wcześniej, że miał on kłopoty z sercem i nie udzielono mu odpowiedniej pomocy.
  • Noblistka Swiatłana Aleksijewicz apeluje do Alaksandra Łukaszenki o odejście ze stanowiska. „Odejdź, póki nie jest za późno, zanim nie wtrącisz narodu do strasznej otchłani, do otchłani wojny domowej” – napisała.
  • Coraz więcej dziennikarzy państwowych mediów odchodzi z pracy. Wśród nich „twarz Ministerstwa Obrony” Uładzimir Burko.
  • Podczas protestów na Białorusi zatrzymano ponad 6 tysięcy osób. Nasz korespondent wysłuchał relacji rodzin czekających pod mińskim aresztem i byłych aresztantów.
  • Trwa dyplomatyczna ofensywa. Polska i Litwa uzgadniają wspólne kroki, Senat wzywa Mińsk do zaprzestania represji, Wilno ułatwia wjazd prześladowanym Białorusinom, Ukraina potępia przemoc, a USA obiecują koordynację działań z UE.

pp/belsat.eu

Wiadomości