Pod aresztem w Mińsku zatrzymano dwóch programistów. Przyszli powitać kolegę wychodzącego na wolność

Funkcjonariuszom aresztu na ul. Akreścina nie spodobał się powitalny plakat i dwójka została zatrzymana za udział w „nielegalnej imprezie masowej” – poinformował kanał Telegramu Motolko pomogi.

Areszt na ul. Akreścina w Mińsku. To tu trafia większość uczestników protestu. Zdj. Belsat.eu

Jak dowiedział się portal dev.by, zatrzymani 28 grudnia pracują w mińskim biurze firmy Exadel. Dyrektor Uładzimir Czarniecki potwierdził informację o zatrzymaniu tylko jednego pracownika, który jest specjalistą ds. bezpieczeństwa cyfrowego. Jego rozprawa miała odbyć się 29 grudnia, ale została odwołana. Nie jest znane jego obecnie miejsce pobytu. Przedstawiciela firmy stwierdziła, że są to dane prywatne, których nie może przekazać dziennikarzom.

Według centrum ochrony praw człowieka Wiasna na Białorusi, jedynie w ciągu ostatniego miesiąca zatrzymano ponad 750 osób za udział w zgromadzeniach.

jb/ belsat.eu

Wiadomości