Po prowokacji niepełnosprawnego białoruski bank zrobi swoje placówki dostępnymi

Foto

Zdjęcie z Facebooka Saszy Audziewicza

O zmianie polityki dostępności MTBanku poinformował aktywista, który sam ufundował podnośnik dla niepełnosprawnych przed oddziałem, do którego nie mógł wjechać.

– Rozwiązaliśmy wszystko bardzo dyplomatycznie i zgodnie. Otrzymałem zwrot kosztów pod postacią karty z pieniędzmi, które wydałem na remont. Z kolei bank otrzymał podnośnik dla niepełnosprawnych. MTBank oficjalnie postanowił uczynić swoje placówki dostępnymi, a ja będę pełnił rolę człowieka, który pomoże rozwiązać problemy biurokratyczne – napisał w czwartek poruszający się na wózku Sasza Audziewicz.

Aktywista dodał także, że bank zrekompensuje wcześniejsze ignorowanie problemów niepełnosprawnych. MTBank pomoże sierocie, 22-letniej niepełnosprawnej dziewczynie mieszkającej w internacie. Z powodu zbyt licznych barier, nie jest w stanie opuścić domu.

Od czego się zaczęło?

Niepełnosprawny bloger Alaksandr Audziewicz cały rok prosił MTBank, którego jest klientem, o zainstalowanie podnośnika dla niepełnosprawnych przed jednym z oddziałów w Lidzie. Po tym, jak jego podania przez rok ignorowano, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i samemu ufundować podnośnik.

Urządzenie Sasza kupił z pieniędzy, jakie wziął na kredyt w MTBanku i całą sprawę nagłośnił. Już następnego dnia MTBank przeprosił niepełnosprawnego i zaproponował „zrobić coś wspólnie”.

Niepełnosprawni na Białorusi są często dyskryminowani, a ich potrzeby ignorowane przez władze. Wobec osób poruszających się na wózkach inwalidzkich od czasów sowieckich do dziś używane jest określenie „wazocznik” (po białorusku) i „kolasnik” (po rosyjsku), które uważane jest za obraźliwe. Z tym stanem rzeczy walczą liczne organizacje i aktywiści.

Głośniejsze akcje:

ha,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze