Po polsku cyrylicą. Carski eksperyment z 1865 roku

Foto

Po upadku powstania styczniowego, władze carskie zdecydowały się na “eksperyment słowianofilski”, który miał wyjąć chłopów polskich spod wpływów kultury Zachodu. Świadectwo tych czasów jest teraz eksponowane na Targach Książki w Mińsku.

Swoje stoisko Biblioteka Narodowa Białorusi poświęciła czterechsetnej rocznicy wydania pierwszego starobiałoruskiego elementarza – podręcznika o nazwie “Bukwar”. Z tej okazji zaprezentowano podczas Targów Książki nowe, faksymilowe wydanie dzieła, które było pierwszym drukowanym podręcznikiem do nauki czytania i pisania na terenie całej historycznej Rusi.

„Ruski” elementarz z Wilna zmienił prawosławne szkoły. Ukazał się drukiem znów – po 400 latach

Bibliotekarze pokazali też elementarze, których na terenach białoruskich używano przez ostatnie cztery wieki. Wśród nich było świadectwo czasów popowstaniowych – wydrukowany po polsku grażdanką (nowszą wersją cyrylicy) “Elementarz dla dzieci wiejskich” (“Элемэнтаръ для дзеци вейскихъ”) z 1865 roku. Jego zdjęcia opublikował na Facebooku Anatol Scieburaka,badacz z Biblioteki Narodowej Białorusi.

Пісаць па-польску кірылічнымі літарамі настойліва вучылі яшчэ ў XIX ст. Нават лемантарыкі такія выдавалі. Не…

Publiée par Анатоль Сцебурака sur Mercredi 6 février 2019

Książeczka jest świadectwem krótkiego epizodu w naszej historii. Po stłumieniu powstania styczniowego i uwłaszczeniu chłopów, na terenach zaboru rosyjskiego władze carskie zdecydowały się na “eksperyment słowianofilski”. Stojący na czele tzw. Komitetu Urządzającego Nikołaj Milutin włączył do rozwiązania “kwestii polskiej” rosyjskich słowianofilów. Założyli oni, że pozbawiony świadomości narodowej chłop polski może stać się częścią kulturowej i politycznej “wspólnoty słowiańskiej. Jeśli wyjdzie spod wpływów Zachodu – reprezentowanego m.in. przez Kościół, szlachtę i alfabet łaciński.

Jak na łamach „Rzeczpospolitej” pisał Adam Tycner, tym celu planowano dzieci chłopskie uczyć w języku polskim, ale zapisywanym grażdanką. Dzięki temu miały one utracić kontakt z dotychczasową, prozachodnią kulturą polską. Specjalne podręczniki: “Elementarz dla dzieci wiejskich”, „Chrestomatja wiejska”, czyli wybór poezji polskich poetów” oraz „Krótki zbiór historii Starego i Nowego Testamentu” w latach 1865-1867 wydano w Petersburgu w nakładach do 20 tysięcy egzemplarzy, a trafiły przynajmniej do 900 nowo powstałych szkół wiejskich.

Książki do nauki polskiego we wschodnim zapisie stworzyli trzej słowianofile: rosyjski slawista Aleksandr Hilferding i dwaj polscy językoznawcy: Stanisław Mikucki i Jan Papłoński. Opracowali w tym celu polski alfabet cyrylicki – tworząc nowe litery dla zapisu głosek “rz”, “ć”, “ś” i “ź”, a głoski “ą” i “ę” pozostawiając bez zmian.

Polskie głoski w zapisie cyrylickim. Strona „Elementarza dla dzieci wiejskich” z 1865 roku. Zdjęcie: Anatol Scieburaka, Facebook

Próba “resłowianizacji” trwały krótko i niedługo zastąpiła ją tzw. „noc apuchtinowska” kompletnej rusycyzacji szkoły i życia społecznego. Jak podkreśla Anatol Scieburaka – cyrylicki zapis języka polskiego przetrwał jednak w ograniczonym stopniu wśród pewnej części Polaków na Wschodzie . Do dziś na Białorusi, Ukrainie czy w Rosji spotkać można zapisywane w podobny sposób modlitewniki należące, którzy nie znają już alfabetu łacińskiego.

Trudno powiedzieć, jak brzmiałaby dziś normatywna polszczyzna, gdyby była zapisywana cyrylicą. Można podejrzewać, że zbliżyłaby się do języka rosyjskiego. Stało się tak właśnie z językiem białoruskim, który w 1933 roku “zreformowali” Sowieci – zbliżając go leksykalnie, morfologicznie i składniowo do rosyjskiego.

Jesienią bieżącego roku Białorusini odpowiedzą w spisie powszechnym na pytania o dwa języki państwowe. Będą musieli podać, który z nich uważają za ojczysty i którego używają w domu. Od ich odpowiedzi może zależeć pozycja białoruszczyzny, która jest dyskryminowana we własnym państwie. Biełsat rozpoczął kampanię społeczną “Białoruskojęzyczny”, której celem jest nakłonienie mieszkańców Białorusi do wyboru języka białoruskiego – podczas spisu ludności i na co dzień.

Kampania Biełsatu szansą na równouprawnienie języka białoruskiego

pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze