Petroff&Boshirov – podejrzani o otrucie Skripala będą mieli swój znak towarowy


Aleksander Pietrow i Rusłan Boszyrow - domniemani niedoszli zabójcy Siergieja Skripala

Dwóch agentów-nieudaczników, którzy są oskarżeni o potraktowanie gazem „nowiczokiem” byłego brytyjskiego szpiega, będzie reklamować „preparaty chemiczne” i „perfumy”.

Wniosek o zarejestrowanie nowej marki zgłosiła firma „Zołotoj Briend” z Moskwy. Firma liczy, że Petroff&Boshirov posłużą również jako marka odzieży, wyrobów dla kobiet, a także usług ochroniarskich, klubów fitness i barów.

Jak podkreśla radio Echo Moskwy – firma wykorzystuję międzynarodową aferę do autopromocji. Zołotoj Briend zapowiedziało, że przekaże w darze prawa do marki dwóm domniemanym szpiegom rosyjskiego wywiadu, jeżeli się na to zgodzą.

Sami Aleksandr Pietrow i Rusłan Boszyrow w niedawnym wywiadzie dla Russia Today zaprzeczali, by mieli związek z rosyjski służbami specjalnymi. Do Salisbury, w którym mieszkał Siergiej Skripal, miała ich zwabić średniowieczna katedra z zabytkowym zegarem. Ich nieporadne wypowiedzi i niedorzeczne tłumaczenia wywołały falę żartów w internecie.

Wywiad z agentami wywiadu. Dalszy ciąg kompromitacji GRU w sprawie Skripalów?

Jednak wpadka rosyjskich agentów nie musi dla nich oznaczać końca kariery, a jedynie zmianę miejsca zatrudnienia. Inny rosyjski agent Andriej Ługowoj, oficer nadzorujący operację zamachu na Aleksandra Litwinienkę w 2007 r., mimo że jego akcja została zdemaskowana, zyskał w Rosji ogromną sławę. Szpieg dwukrotnie został wybrany na deputowanego Dumy z ramienia partii populisty Władimira Żyrinowskiego i cieszy się opinią niezłomnego patrioty. W parlamencie zajmował się projektami ustaw wprowadzającymi ścisłą kontrolę Internetu.

Czytajcie więcej:

jb/belsat.eu echo.msk.ru

Zobacz też
Komentarze