Cichanouskaja zakłada Radę Koordynacyjną i wzywa: „Organizujcie pokojowe zgromadzenia!”

Opublikowano kolejne odezwy przebywającej obecnie na Litwie głównej rywalki Alaksandra Łukaszenki. Są one diametralnie inne w treści niż poprzednie, w którym ewidentnie pod przymusem wzywała Białorusinów do zaprzestania protestów i uznania wyników wyborów.

Swiatłana Cichanouskaja przypomniała rodakom, że jeszcze pół roku temu nikt nie wierzył, że zdołają się zjednoczyć i powiedzieć „nie” starej władzy. Dziękowała też swoim współpracownikom i wspierającym ją sztabom Walerego Capkały i Wiktara Babaryki.

– I nas, zwolenników zmian jest większość – zapewniała Cichanouskaja – tam, gdzie komisje policzyły głosy uczciwie, poparcie dla mnie wyniosło od 60 do 70 proc.

Zwróciła się też do władz lokalnych, a konkretnie – przewodniczących miejskich komitetów wykonawczych (będących odpowiednikiem burmistrzów lub prezydentów w Polsce).

– Musimy powstrzymać przemoc na ulicach białoruskich miast. Wzywam władze do zaprzestania tego i rozpoczęcia dialogu. Proszę wszystkich merów miast 15 i 16 sierpnia o wystąpienie jako organizatorzy pokojowych zgromadzeń w każdym mieście – zaapelowała.

Niebawem zjawiło się jej kolejne wezwanie. Swiatłana Cichanouskaja przypomniała w nim, że jej sztab działa nadal, a kieruje nim Maryja Maroz. Potwierdziła też pełnomocnictwa do reprezentowania jej przez koordynatorów Wolhę Kawalkawą i Mikałaja Kazłowa.

Kandydatka oświadczyła, że, jest gotowa do dialogu z władzami.

– Biorąc pod uwagę to, co się dzieje w kraju i potrzebę podjęcia pilnych działań w celu przywrócenia rządów prawa na Białorusi, ja, Swiatłana Cichanouskaja, inicjuję utworzenie Rady Koordynacyjnej, która zapewni przekazanie władzy. W skład tej rady będą wchodzić przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, szanowani i znani Białorusini, specjaliści w swojej dziedzinie. Polecam moim mężom zaufania Woldze Kawalkowej i prawnikowi Maksimowi Znakowi, aby przyjmowali wnioski o nominację członków rady od organizacji i stowarzyszeń obywatelskich. Dziękuję wszystkim osobom, wszystkim organizacjom, które mnie wspierały i są gotowe do pomocy w procesie negocjacji.

Opozycjonistka zaapelowała do społeczności międzynarodowej i krajów europejskich o pomoc w zorganizowaniu dialogu z białoruskimi władzami.

– Podziwiam Białorusinów. Dziękuję kochani! Dokonaliśmy niemożliwego. Pokazaliśmy, że jesteśmy większością. A ten kraj należy do nas, Białorusinów, a nie do jednego człowieka.

Wyraziła też współczucie każdej ofierze i rodzinie, którą dotknęła przemoc ze strony władz oraz powtórzyła swój apel do merów miast:

– Apeluję do szefów miast. Wyjdźcie i zacznijcie rozmawiać i słuchajcie ludzi. Do waszych kompetencji należy organizowanie legalnych i pokojowych wieców na placach miejskich.

Kandydatka zaapelowała też zaapelowała do milicji, wojska i innych funkcjonariuszy porządkowych o niewykonywanie przestępczych rozkazów. Przedstawiła też warunki dialogu, które władze powinny wypełnić w pierwszym rzędzie: zwolnienie wszystkich zatrzymanych, usunięcie OMONu i żołnierzy z ulic miast oraz wszczęcie postępowania karnego przeciwko tym, którzy wydali przestępczy rozkaz bicia i strzelania do ludzi.

– Porozmawiajcie ze swoimi przełożonymi, powstrzymajcie rozlew krwi. Złożyliście przysięgę, że będziecie służyć Republice Białoruś i swojemu narodowi. My, ludzie, będziemy wdzięczni każdemu, kto stanie po stronie narodu – napisała Swiatłana Cichanouskaja.

Ostatnie do dziś wystąpienie Cichanouskiej opublikowano 11 sierpnia, dwa dni po wyborach, kiedy ujawniono, że znalazła się na Litwie. Nagrano je najprawdopodobniej jeszcze w Mińsku, w siedzibie Centralnej Komisji Wyborczej, dokąd kandydatka udała się, aby złożyć skargę na wyniki wyborów.

Czytając każde słowo z kartki i nie patrząc w kamerę, Cichanouskaja namawiała Białorusinów, żeby zakończyli protesty i uznali wyniki wyborów.

Nagranie Cichanouskiej. Pytań więcej niż odpowiedzi

cez/belsat.eu

Wiadomości