„Opozycyjnemu” księdzu zakazano noszenia sutanny i krzyża

Prawosławny duchowny z Homla Uładzimir Drabyszeuski spędził 25 dni w areszcie za jednoosobową pikietę przeciwko milicyjnej przemocy. Wczoraj Cerkiew pozbawiła go prawa noszenia szat liturgicznych i krzyża na piersi.

Uładzimir Drabyszeuski w Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej pełnił funkcję protojereja – odpowiednika katolickiego dziekana. Wczoraj opublikował na Facebooku zdjęcie pisma, w którym arcybiskup homelsko-żłobiński Stefan pozbawił go prawa do noszenia atrybutów kapłana.

List arcybiskupa do protojereja Uładzimira Drabyszeuskiego. Zdjęcie z Facebooka duchownego

Formalnym powodem jest fakt, że protojerej Drabyszeuski nie przekazał na czas przeprosin za przejście do innej parafii. Według dokumentu duchowny miał też stwierdzić, że nie chce być kojarzony ani z Białoruską Cerkwią Prawosławną, ani z Rosyjską Cerkwią Prawosławną, której eparchia białoruska podlega.

Ksiądz Uładzimir został już pozbawiony sutanny (podraśnika) i krzyża w areszcie. Za jego działalność przeciwko milicyjnej przemocy został też latem zwolniony z posługi kapłańskiej. Hierarchowie Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej przymykają oczy na działania reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Białoruś: prawosławny ksiądz-demonstrant pozostanie w areszcie

kt,pj/belsat.eu

Wiadomości