Opozycja zaprosiła ministra środowiska na Szlak Czarnobylski


Zdjęcie Anatola Labiedźki

Liderzy białoruskiej opozycji chcą rozmawiać z władzą o problemach środowiska. Ostrzegają, że tykające bomby ekologiczne są w każdym regionie Białorusi.

Anatol Labiedźka (Zjednoczona Partia Obywatelska), Juraś Hubarewicz (ruch „O wolność”) i Wital Rymaszeuski (Białoruska Chrześcijańska Demokracja) zostali dziś przyjęci przez ministra ochrony środowiska Andreja Chudyka. Jak napisał na swoim Facebooku Labiedźka, przedyskutowali oni „gorące punktybiałoruskiej ekologii – Brześć i Swietłahorsk.

– Naszym głównym zadaniem było zaproszenie na wydarzenia związane z kolejną rocznicą tragedii czarnobylskiej: bezpośrednio na Szlak Czarnobylski i na okrągły stół, który odbędzie się dzień wcześniej. Będzie on poświęcony problemom energetyki jądrowej. Będziemy poruszać kwestie uruchomienia elektrowni atomowej w Ostrowcu i związane z tym problemy ekologiczne – poinformował belsat.eu Jury Hubarewicz, przewodniczący ruchu „O wolność”.

Według niego, minister podziękował za zaproszenie, ale powiedział, że konkretne kroki podejmie wtedy, gdy impreza zostanie dozwolona przez władze.

Oprócz marszu pamięci ofiar Czarnobyla, opozycjoniści dyskutowali z ministrem o zagrożeniach związanych z chińską fabryką akumulatorów budowaną pod Brześciem. Szef resortu środowiska stwierdził, że sytuacja jest pod kontrolą i obecnie trwaj niezbędne ekspertyzy.

– Gdziekolwiek dotknąć, wszędzie są problemy ekologiczne. Władze lokalne bardzo często zwyczajnie przymykają oczy, ignorują ludzi, którzy poruszają te kwestie – mówi Hubarewicz.

Polityk zauważa, że w przeciwieństwie do spotkania z ministrem obrony Andrejem Raukowem, atmosfera była dość pozytywna, a minister ochrony środowiska demonstrował gotowość do dialogu. Hubarewicz podkreśla przy tym, że wyniki rozmów będą zależeć od głównej linii politycznej władz i ich otwartości na alternatywne propozycje.

Niektórzy przedstawiciele opozycji oświadczyli, że dialog z ministrem nie ma sensu i jedynie dyskredytuje tych, którzy nawiązali z nim kontakt.

– Niemożliwe jest poznanie przedstawiciela władz bez wejścia z nim w dialog. Jeżeli nie będziemy rozmawiać z ministerstwami, jeżeli będziemy odmawiali reprezentowania interesów obywateli, to wątpliwe, by pomogło to w rozwiązaniu problemów – odpiera te zarzuty Juraś Hubarewicz.

Zobaczcie również:

HA, PJ/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze