Operator Biełsatu skazany na 15 dni aresztu. Relacjonował Marsz Emerytów

Iwan Kurakiewicz został ukarany za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Z aresztu wyjdzie 23 grudnia.

Nasz kolega został w poniedziałek zatrzymany podczas relacji z Marszu Emerytów w Mińsku. Milicjanci podeszli do niego już na początku demonstracji, którą potem zablokowali. Na komisariat trafiła też korespondentka Biełsatu Lubou Łuniowa, której Iwan towarzyszył z kamerą.

Iwan Kurakiewicz. Zdjęcie z Facebooka

Dziś operator został skazany na 15 dni aresztu za udział w nielegalnym zgromadzeniu, choć jest to sprzeczne z białoruskim prawem. Ustawa o mediach zakłada, że dziennikarz nie jest uczestnikiem wydarzenia, które relacjonuje. Z kolei Lubou wprost z aresztu przy ulicy Akreścina została zawieziona karetką do szpitala kardiologicznego.

Dziennikarka Biełsatu została zabrana z aresztu przez karetkę

Za kratami jest też troje innych dziennikarzy Biełsatu. Korespondentka Kaciaryna Andrejewa i operatorka Daria Czulcowa czekają na proces w sprawie karnej o “organizację zamieszek”, za co grozi im do 3 lat więzienia. Zostały zatrzymane za to, że z okna bloku relacjonowały pacyfikację protestu na tzw. placu Zmian w Mińsku. Do aresztu trafił też mąż Kaci – obserwator polityczny Ihar Iliasz.

pj/belsat.eu

Wiadomości