Oficjalny exit poll: Łukaszenka wygrywa z wynikiem 81 proc.

Alaksandr Łukaszenka podczas głosowania. Zdj. president.gov.by

To jeszcze więcej niż dane ogłoszone przez Centralną Komisję Wyborczą w „rekordowym”, 2010 roku.

Według pierwszych, oficjalnych wyników exit pollu, które powołując się na CKW podała państwowa telewizja Biełaruś 24, Alaksandr Łukaszenka zdobył 79,7 proc. głosów wyborców. To tyle, ile uzyskał w roku 2010. Wtedy ogłoszenie takich wyników wywołało masowe protesty, brutalnie stłumione przez siły bezpieczeństwa.

Według tych samych danych główna rywalka Łukaszenki Swiatłana Cichanouskaja – osiągnęła wynik 6,8 proc.

Niebawem oba wyniki nieco się zmieniły: Łukaszenka miał już 81 proc. poparcie, a jako wynik Cichanouskiej wskazano 8 proc. Nieco inne rezultaty podała stołeczna, państwowa telewizja STV: obecny prezydent miał wg nich uzyskać 71,4 proc., a Cichanouskaja – 10,4 proc. głosów.

Cichanouskaja zwycięża w Warszawie

Tymczasem, jak informują niezależne źródła, wiele terytorialnych komisji wyborczych podaje wyniki wskazujące na to, że Łukaszenka wyraźnie przegrał, a w niektórych okręgach nie byłaby nawet potrzebna druga tura głosowania. Np. w komisji nr 13 w Lidzie Cichanouskaja miała zdobyć 1221 głosów, a Łukaszenka – 543. W mińskiej dzielnicy Centralny Rajon w komisji nr 14: Cichanouskaja 707, Łukaszenka 428. Również w stolicy, w komisji nr 51 w dzielnicy Kastrycznicki Rajon dysproporcja miała być jeszcze większa – 1226 głosów na Cichanouską, a 394 na Łukaszenkę.

Podobna sytuacja miała miejsce jedynie podczas pierwszych wyborów prezydenckich na Białorusi w roku 1994, kiedy w pierwszej turze wyborów zdecydowany faworyt władz – premier Wiaczasłau Kiebicz (17,3 proc. głosów) – wyraźnie przegrywał z Łukaszenką (80,1 proc.). Ostatecznie uległ mu w drugiej, zdobywając 19,9 proc. Łukaszenka przypieczętował zwycięstwo z wynikiem 80,1 proc.

26 lat bez uczciwych wyborów

cez/belsat.eu

Wiadomości