Odra nad Niemnem: przypadki choroby odnotowano w Grodnie


Zdjęcie: Forum/REUTERS/Lindsey Wasson/

Wg niepotwierdzonych informacji odrę „przywiózł” tam z Polski student miejscowego Uniwersytetu Medycznego.

O zachorowaniach na odrę w Grodnie poinformowała państwowa agencja informacyjna BiełTA, powołując się na obwodowe Centrum Higieny, Epidemiologii i Zdrowia Publicznego. W powiadomieniu jest mowa o dwóch chorych, którzy trafili do szpitala zakaźnego. Są to studenci Uniwersytetu Medycznego w Grodnie, mieszkający w jednym z akademików w mieście. Do szpitala skierowano na obserwację również kilku innych studentów z tego samego akademika.

W Centrum Epidemiologii poinformowano też, że trwają szczepienia studentów, którzy nie byli zaszczepieni wcześniej. Taka sama akcja trwa wśród pracowników służby zdrowia.

Tymczasem autor niezależnego kanału NEXTA w komunikatorze Telegram powiadomił, że „aby w przededniu II Igrzysk Europejskich zapobiec panice wśród ludności oraz zagranicznych uczestników”, nie podaje się prawdziwych informacji o skali zachorowań. Według informacji kanału obecnie w grodzieńskim szpitalu zakaźnym znajduje się 19 pacjentów ze zdiagnozowaną odrą lub jej podejrzeniem.

Epicentrum choroby miał stać się właśnie Uniwersytet Medyczny, do którego odrę miał „przywieźć” z Polski jeden ze studentów.

– Studentów nie puszczano do domów. Trzeba było nawet użyć milicji, żeby ich zatrzymać. Szczepionek nie starcza. W ten poniedziałek z akademika nr 5 do szpitala trafiły kolejne dwie osoby. Akademik zamknięto na kwarantannę – twierdzi autor kanału.

Wital Warabiou, pierwszy prorektor Uniwersytetu Medycznego w Grodnie przyznał w rozmowie z belsat.eu, że nie zna dokładnej liczby chorych studentów.

– Wiem, że jest ich niewielu. Co ogłoszono, to jest. Zajmuje się tym Sanepid, a jeśli trzeba, to podłączy się Centrum Epidemiologii i szpital zakaźny – powiedział.

W szpitalu zakaźnym odmówiono nam skomentowania sytuacji przez telefon, a cytowany przez agencję BiełTA przedstawiciel Centrum zapewnił, że o kwarantannie w akademiku „nie ma mowy”.

Według oficjalnych informacji od początku tego roku w obwodzie grodzieńskim odnotowano 11 przypadków zachorowania na odrę. We wszystkich przypadkach wirus trafił na Białoruś zza granicy: z Azerbejdżanu, Polski i Rosji.

Zarobaczony Turkmenistan. Władze ukrywają epidemię

mh, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze