Odpady jądrowe z białoruskiej elektrowni pojadą do Rosji i wrócą na Białoruś


Białoruska Elektrownia Jądrowa w Ostrowcu. Zdjęcie - Wasil Małczanau/Biełsat

Białoruskie ministerstwo energetyki informuje, że zużyte paliwo jądrowe spędzi wiele lat w specjalnych basenach, zanim zostanie wysłane do utylizacji w Rosji.

Budowana w Ostrowcu pierwsza białoruska elektrownia jądrowa powstaje w całości za pieniądze z rosyjskiego kredytu, a jej wykonawcą jest rosyjska korporacja Rosatomstroj. Urządzenia i paliwo jądrowe zastosowane w obiekcie będą również pochodzić z Rosji.

– Gromadzimy je [zużyte pręty paliwowe] u siebie i przez 10 lat trzymamy w basenie-przechowalniku. Gdy zbierzemy pewną ilość, wtedy załadujemy i zawieziemy je do przerobu [do Rosji – belsat.eu]. A potem, gdyż jest to światowa praktyka, produkty przetworzone trafią z powrotem na Białoruś – powiadał w czasie forum Atomekspo w Soczi białoruski wiceminister energetyki Michaił Michadziuk.

Zużyte pręty produkują bardzo dużo energii, więc muszą być składowanie w wodzie, gdzie latami dochodzi do wyciszania procesu rozpadu izotopów.

Pierwszy blok energetyczny zostanie uruchomiony jesienią br. Według planu pierwszy transport paliwa jądrowego odbędzie się miesiąc przed uruchomieniem reaktora. Drugi blok energetyczny ruszy w 2020 r.

Białoruska elektrownia atomowa może ruszyć już jesienią

jb/belsat.eu wg BelTA

Zobacz też
Komentarze