„Ocenzurowany” WOS. Z okładki białoruskiego podręcznika do wiedzy o społeczeństwie usunięto czarnoskórych


Dziwny zabieg autorów książki zauważyli przypadkiem uczniowie z jednej z mińskich szkół.

– Kolega chciał zrobić mem, zrobił więc zdjęcie okładki podręcznika i „wbił” je do wyszukiwarki. Internet od razu pokazał wiele takich obrazków, ale wszędzie byli na nich czarnoskórzy, a na podręczniku ich nie ma. Nawet człowieka, który jest w samym środku – cytuje dziewiątoklasistę Alaksieja portal tut.by.

Rzeczywiście, wszystkie osoby o ciemnym kolorze skóry widoczne na oryginalnym zdjęciu, z okładki podręcznika po prostu znikły. A jedna z nich, stojąca w samym centrum grupy, dostała… jasną twarz.

Zaskoczeni uczniowie postanowili zapytać nauczycielki, co się stało i jak to było możliwe.

– Ten przedmiot uczy nas tolerancji, a taka ilustracja temu przeczy. Nauczycielka wyjaśniła, że to zbieg okoliczności. Że chyba cały obrazek się nie zmieścił i dlatego zrobiono tak – relacjonował dalszy przebieg tej historii Alaksiej.

Książka ukazała się w 2009 roku nakładem wydawnictwa „Adukacyja i Wychawannie”. Grafikiem i autorem ilustracji na okładce była mieszkająca obecnie za granicą Wanda Żałudkowa. Ona również nie widzi problemu w zmianach, które zaszły na obrazku, chociaż nie potwierdza informacji o tym, że oryginalne zdjęcie „się nie zmieściło”:

– Używanie zdjęć stockowych w oryginale lub po obróbce to zwyczajna praktyka. Pomysł na każdą okładkę rodzi się w ścisłej współpracy grafika i autorów. Przygotowuje się trzy warianty, a potem jeden z nich zatwierdza kolegium Narodowego Instytutu Oświaty i Ministerstwa Edukacji – wyjaśnia autorka kontrowersyjnej okładki.

Z kolei w wydawnictwie całą sprawę wytłumaczono instrukcjami o trybie przygotowania i wydawania podręczników oraz ich wykorzystywania. Podkreślono tam, że fotografię nabyto w banku zdjęć i zredagowano „zgodnie z życzeniami autorów i zleceniodawcy”.

cez/belsat.eu wg tut.by

Zobacz też
Komentarze