Obrońcy praw człowieka: ponad 1100 zatrzymanych podczas „Marszu Śmiałych”

Mińsk, 15 listopada 2020 r. Zdj. TASS / Forum

Podczas wczorajszych akcji protestacyjnych na Białorusi zatrzymanych zostało ponad 1100 osób, w tym wielu dziennikarzy. Są wśród nich nasze korespondentki.

Znaczna większość osób została zatrzymana w Mińsku, ale zatrzymania przeprowadzono też w innych miastach, np. w Bobrujsku, Nowogródku, Witebsku, Homlu, Swietłahorsku, Grodnie, Mołodecznie. Ich liczbę wciąż aktualizuje Centrum Obrony Praw człowieka Wiasna, które zamieszcza ją na swojej stronie internetowej.

Niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) podało, że na milicję trafiło 21 dziennikarzy. Zatrzymano dwie dziennikarki pracujące dla Biełsatu: Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową. Nasze koleżanki prowadziły one relację z tzw. Placu Zmian, gdzie milicja dokonała brutalnej pacyfikacji demonstracji. Jak poinformowała redakcję Andrejewa, została ona uznana za podejrzaną „organizowania działań grupowych, które rażąco naruszają ład publiczny” we wszczętej z tego artykułu sprawie karnej.

“Ja wychodzę!” Mińsk protestuje i wspomina ofiarę milicyjnej przemocy. Relacja online

Do wczorajszych wydarzeń odniosła się w Telegramie opozycyjna Rada Koordynacyjna,

– Przemoc OMON-u i milicji dzisiaj sięgnęła granic. Ludzie, którzy powinni nas ochraniać, wdzierają się na klatki schodowe, do sklepów, aptek – napisała. – Próbują zakazać nam wspominać zmarłych, a przemoc to jedyna broń, która im została wobec naszych kwiatów.

Pierwszy bilans „Marszu Śmiałych”: na razie prawie 900 zatrzymanych FOTO

cez/belsat.eu wg PAP, inf.wł.

Wiadomości